To jedna z najbardziej tajemniczych zbrodni w ostatnim czasie w naszym regionie. Ciała znaleziono w połowie grudnia 2015 roku, szybko ustalono, że to zaginieni wcześniej Justyna W. z Piły i Arkadiusz Z. ze Świnoujścia, którzy przyjechali do Gądna (gm. Moryń) odwiedzić znajomego. Śledczy wiedzą już, kto dokonał zbrodni i jaki miał motyw.


Śledczy z Prokuratury Krajowej oraz Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie znają już przestępców, którzy dokonali makabrycznej zbrodni zabijając dwoje ludzi. Justyna W. i Arkadiusz Z. zginęli w 2015 roku, ich ciała zostały znalezione w lesie nieopodal Morynia. Zwłoki odkryto przypadkowo, nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że śledczy uzyskali informację w skutek prowadzenia śledztwa dotyczącego innej sprawy związanej z rozbojem.

Sama zbrodnia była bardzo zagadkowa. Według wstępnych informacji, para w Gądnie miała przebywać przez 4 dni, potem wyjechała do pracy w Holandii. To się jednak nie potwierdziło, zaginął też samochód, jakim poruszała się para.

Okazuje się, że to zabójstwo związane jest z działaniem zorganizowanej grupy przestępczej. Prokuratura kończy śledztwo i jak mówi dla Głosu Szczecińskiego Aldona Lema, szefowa szczecińskiego wydziału Prokuratury Krajowej, która ściga zorganizowaną przestępczość:
- Akt oskarżenia chcemy skierować do sądu w najbliższych dniach – mówi.

W sprawę mordu zamieszani są ludzi powiązani z gangiem, który na koncie ma m.in. zabójstwa, usiłowania zabójstw, napady i rozboje. Działał on w kilku województwach, w tym na Pomorzu Zachodnim.

Prokuraturze znane są motywy zbrodni, na razie jednak nie są one ujawniane. Większość podejrzanych została zatrzymana i na proces czeka w areszcie. Nieoficjalnie mówi się, że zamordowana para mogła mieć wiedzę na temat popełnianych przez członków gangu przestępstw, co skłoniło przestępców do odebrania im życia.