Władysław Serafiński nie żyje. To założyciel Morzycka Moryń, wieloletni prezes tego klubu. Od zawsze interesował się piłką i zrobił wiele dla jej rozwoju w regionie. Obecne władze klubu pogrążone są w smutku, pan Władysław miał być honorowy kibicem podczas sobotniego meczu z Mierzynianką Mierzyn.


Urodził się 20 listopada 1938 roku. Od młodości zafascynowany był futbolem. Kiedy zamieszkał w Moryniu, postanowił założyć tutaj klub piłkarski. Tak powstało Morzycko.

Nie żyje Władysław Serafiński, którzy przez wiele lat był prezesem Morzycka Moryń. Jako działacz zrobił wiele dla rozwoju miejscowego piłkarstwa. Pracował z młodzieżą, potrafił w niej zaszczepić pasję do sportowej rywalizacji.

- Ta informacja bardzo nas smuci – mówi Radosław Janicki, obecny prezes moryńskiego klubu. – W najbliższą sobotę gramy mecz z Mierzynianką Mierzyn, pan Władysław miał być naszym honorowym gościem, miał być świadkiem naszego zwycięstwa i awansu do IV ligi. Przygotowaliśmy dla niego upominki… - dodaje.

Piłkarze z Morynia chcą zagrać w najbliższą sobotę dla Władysława Serafińskiego i wygraną upamiętnić sportowego działacza.