Zakradli się pod salon meblowy. Kradzież zajęła im sporo czasu, ale nie było naocznych świadków, ponieważ rabusie zaatakowali w nocy. Mieli jednak pecha, na ścianach sklepu zamontowany jest monitoring. A tu wszystko widać, jak na dłoni…


Pod salon meblowy w Gryfinie przy ulicy Łużyckiej zakradli się w nocy. Złodzieje zaczęli demontować samochód, który używany jest do transportu mebli, a był zaparkowany pod salonem. Co ukradli? Filtr cząstek stałych. Szkody, jakich dokonali dwaj złodzieje podczas swojej „akcji”, wyceniono na kilkanaście tysięcy złotych. Na szczęście właściciele salonu meblowego od jakiegoś czasu mają monitoring. Całe zdarzenie dobrze się nagrało, ustalenie sprawców nie będzie kłopotem. Jak się bowiem okazuje, osobnicy, którzy zdemontowali samochód, pochodzą z Gryfina i są tu dobrze znani. Mieszkają nieopodal salonu meblowego, przy którym doszło do niecodziennego rabunku.

To nie pierwszy raz, kiedy właściciele salonu meblowego mają kłopoty. W październiku 2015 roku mieszkaniec znajdującego się nieopodal baraku podpalił salon, spłonęła część elewacji. Sprawca znajdował się wówczas pod wpływem alkoholu.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że sprawcami kradzieży filtra cząstek mogą być mieszkańcy tego samego baraku, z którego pochodził podpalacz.