Na dworcu w Chojnie znów nie można skorzystać z toalety. Wcześniej stała ona na środku kałuży, teraz ma zepsute drzwi i nie ma możliwości, by się zamknąć. Czekamy na interwencję PKP.

 

Wracamy do tematu toalety na chojeńskim dworcu. Ponownie nie można z niej korzystać, teraz padła ona ofiarą wandali. Zepsute drzwi uniemożliwiają załatwianie swoich potrzeb w intymnych warunkach.

- Nie wiem, komu to przeszkadzało – mówi pan Adam, który poprosił nasza redakcję o interwencję. – Absurdem jest już to, że PKP daje podróżnym tylko takie warunki. Jakby nie było można na dworcu otworzyć normalnej łazienki z toaletą – komentuje.

Przypomnijmy, problem toalety jest szeroko komentowany przez podróżnych od wielu tygodni. Wcześniej toi toi stał w miejscu, w którym zbierała się woda i w porze deszczowej nie można było się do niego dostać. Potem toi toi został przestawiony, stanął na trawniku pod sporym nachyleniem i podróżni wskazywali, że może się przewrócić. Teraz dodatkowo ma zepsute drzwi.

Nieopodal zdewastowanego toi toi znajduje się kamera monitoringu, być może nagranie pomoże w ustaleniu osoby, która dokonała zniszczeń.

Sprawę, wraz z dokumentacją fotograficzną, przekazaliśmy do biura prasowego PKP. Czekamy na interwencję służb.