W sklepie w Dębnie około godziny 12.20 zawaliło się około 50 metrów kwadratowych dachu na miejscu pracowała straż pożarna, która wraz z psami tropiącymi przeszukiwała teren, jak podaje straż według wstępnych analiz nikt nie ucierpiał. 
Kpt. Tomasz Kubiak z zachodniopomorskiej straży pożarnej, przekazał mediom iż wg. relacji świadków, obsługa sklepu usłyszała niepokojące dźwięki i dlatego wszyscy opuścili budynek jeszcze przed zawaleniem się dachu. Na miejscu pracuje inspektor budowlany, nie wiadomo, co mogło być przyczyną zawalenia się dachu.