Strażacy na miejsce katastrofy jechali pełni obaw. Na szczęście pod gruzami nikt zginął. Było jednak niebezpiecznie, domownicy znajdowali się poza budynkiem i prawdopodobnie to właśnie ocaliło im życie.


Budynek znajdował się w kiepskiej kondycji technicznej.
- To ruina, już dawno nie powinien być użytkowany – mówią mieszkańcy Pniowa.
W tej niewielkiej miejscowości pod Myśliborzem zawaliła się część budynku mieszkalnego. Na szczęście domownicy w tym czasie przebywali poza domem, odwiedzali swoją rodzinę. Kiedy wrócili, zastali tylko gruzowisko.
Szybko po zgłoszeniu na miejscu pojawili się strażacy. Dokładnie sprawdzili miejsce katastrofy budowlanej, na szczęście nikt nie zginął.
- Podjęliśmy decyzję o wyłączeniu tego obiektu z użytkowania – mówi zastępca komendanta Państwowej Straży Pożarnej w Myśliborzu, mł. bryg. Grzegorz Słota. – Czekamy na opinię biegłego, ale widząc stan techniczny budynku sądzę, że zakaz użytkowania powinien zostać podtrzymany – tłumaczy.
Obecnie budynek jest zabezpieczony. Wstępnie uznano, że przyczyną zawalenia się budynku był zły stan techniczny. Szczegóły jednak będzie ustalał biegły. Rodzina, która straciła dach nad głową tymczasowo będzie mieszkała u swoich bliskich.