Cedyńska policja prowadziła postępowanie w sprawie nieumyślnego narażenia dziecka na utratę zdrowia lub życia. Ma to związek z niedzielnym zdarzeniem, które doprowadziło do zatrucia dziewczynki, która spożyła toksyczne owoce cisu.

Informowaliśmy o zdarzeniu, do którego doszło w miniony weekend. Jak się przed chwilą dowiedzieliśmy, policja w toku postępowania ustaliła, że nie dziecko zerwało owoce cisu do zjedzenia, ale jego rodzic. Jak nas informuje Bogumił Prostak z gryfińskiej komendy, funkcjonariusze wystąpili do prokuratury z wnioskiem o umorzenie postępowania.

Powodem jest brak wniosku o ściganie, taki wniosek powinna złożyć bliska poszkodowanej osoba. Matka dziewczynki jednak tego nie zrobiła.

- Nie mamy wątpliwości, nie doszło tu do celowego działania – tłumaczy oficer prasowy policji z Gryfina. – Rodzić po prostu nie miał świadomości tego, co robi i na jakie niebezpieczeństwo naraża dziecko – dodaje.

Przypomnijmy, dziewczynce nic się nie stało dzięki szybkiej interwencji lekarzy. Cis jest rośliną toksyczną, spożywanie jego owoców i innych części rośliny może doprowadzić do poważnych komplikacji ze zdrowiem, a w skrajnych przypadkach do śmierci.

Rafał Remont

CZYTAJ TAKŻE: http://ono24.info/zjadla-owoce-i-sie-zatrula-bylo-blisko-tragedii,a1616