Przez kilka tygodni zbierali podpisy pod petycją, później trafiła ona do zarządcy drogi. Uczniowie ze szkoły w Widuchowej chcieli sygnalizacji świetlnej, ale badania przeprowadzone przez GDDKiA wykazały, że nie ma takiej konieczności.


Czy przejście dla pieszych przez drogę krajową 31, w pobliżu szkoły w Widuchowej, jest niebezpieczne? Według nauczycieli i uczniów, w tym miejscu powinna powstać sygnalizacja świetlna. Jeszcze przed wakacjami mieszkańcy Widuchowej składali swoje podpisy pod petycją do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, popierali inicjatywę uczniów, prosząc o światła. Zarządca drogi jednak na montaż sygnalizacji świetlnej się nie zgadza.

- Z jednej strony przejścia dla pieszych znajduje się ostry zakręt, więc kierowca późno dostrzega pieszych. Z kolei po drugiej stronie jest długa prosta i górka, z której samochody często jadą szybciej niż powinny – argumentują inicjatorzy akcji.

GDDKiA jednak nie zgadza się z tą opinią. Według zarządcy drogi, badania ruchu wykazały, że większość kierowców jeździ tam nie szybciej niż 50 kilometrów na godzinę, a więc zgodnie z przepisami. Urzędnicy podkreślają również, że ruch nie jest intensywny, a więc nie czeka się długo na przejście na drugą stronę jezdni.

Sam apel widuchowskiej młodzieży nie został jednak bez echa. Zarządca drogi zamontował nowy znak drogowy informujący o pobliskim przejściu dla pieszych. Ten znak jest większy od poprzedniego.

O sprawie pisaliśmy w artykułach:
Generalna Dyrekcja czeka na wniosek
Młodzież w Widuchowej chce bezpiecznej drogi do szkoły