Od kilku miesięcy nie ma z nim żadnego kontaktu. Mieszkaniec Recza zagiął w tajemniczych okolicznościach. Policja prowadzi poszukiwania, ale jak na razie, bezskutecznie. Czy zagadkę zaginięcia uda się rozwiązać?


Jakub Jastrzębski ma 23 lata, to mieszkaniec Recza, który w grudniu 2015 roku wyjechał w celach zarobkowych do Wielkiej Brytanii. Ostatni kontakt z rodziną nawiązał w listopadzie 2016 roku, potem słuch o nim zaginął. Rodzina martwi się o Kubę, a policja prowadzi poszukiwania. Ale jak na razie nie udało się dotrzeć do zaginionego.

- Nie zakładamy, że zaginionemu coś się stało – mówi Jakub Pialik z choszczeńskiej komendy policji.

Policja nie zdradza okoliczności, w jakich doszło do zaginięcia. Oficer prasowy mówi jedynie, że są podejrzenia, iż poszukiwany mężczyzna przebywa obecnie na terenie Holandii. Nie ma jednak takiej pewności. Poszukiwania trwają.

Jak wyjaśnia Jakub Pialik, zaginięcie nie zawsze musi oznaczać tragedię. Niekiedy ludzie sami decydują się na zrywanie rodzinnych więzi i nie chcą kontaktu z bliskimi. Chcą całkowicie zmienić swoje życie i otoczenie.

- Jeśli udaje się nam dotrzeć do takich osób, a one nie wyrażają woli, by przekazać informacje o miejscu ich pobytu bliskim, to tego nie robimy. Wyjaśniamy jedynie rodzinie, że osoba uważana za zaginioną ma się dobrze, ale nie chce kontaktu. Wówczas poszukiwania się kończą, osoba taka jest też wykreślana z bazy zagonionych – wyjaśnia Jakub Pialik.

Jaka jest sytuacja z Jakubem Jastrzębskim? Tego nie wiadomo, policja zapewnia, że robi wszystko, by odnaleźć zaginionego reczaniana. Osoby, które posiadają informacje o ewentualnym miejscu pobytu zaginionego, mogą pomóc mundurowym poprzez kontakt z Komendą Powiatową Policji w Choszcznie tel. 95 765 95 11 lub najbliższą jednostką Policji.