Aż trudno uwierzyć, że ta historia wydarzyła się naprawdę. Śledczy zatrzymali mężczyzn, którzy są podejrzani o tortury, zabójstwo, a potem zjedzenie swojej ofiary. Zdarzenie miało miejsce 15 lat temu niedaleko Choszczna, ale zabójcy wpadli dopiero teraz.


Śledztwo prowadził Wydział Dochodzeniowo-Śledczy Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie. Do okrutnego zabójstwa doszło 15 lat temu na granicy dwóch województw – zachodniopomorskiego i lubuskiego. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że historia niczym scenariusz z „Milczenia owiec”, rozegrała się niedaleko Choszczna.

Jak wyjaśnia Joanna Biranowska-Sochalska z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie:
- Ustalono, że po uprzednim pobiciu i pozbawieniu wolności ze szczególnym udręczeniem dokonano zabójstwa mężczyzny ze szczególnym okrucieństwem i w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie, a następnie po uprzednim odcięciu części ciała i ich upieczeniu dokonano ich częściowej konsumpcji.

Według wstępnych ustaleń śledczych, w zabójstwie i późniejszej konsumpcji zamordowanego, brało udział pięciu mężczyzn. Jeden z nich już nie żyje, pozostali zostali zatrzymani przez policję.

Udało się nam również nieoficjalnie potwierdzić, że sprawa jest rozwojowa i możliwe są kolejne zatrzymania w tej sprawie. Prokuratura jednak tej tezy nie potwierdza, nie udziela jednak szczegółowych informacji. Wiemy jedynie, że zatrzymani usłyszeli już zarzuty i przebywają w areszcie. Za zarzucaną zbrodnię grozi im kara dożywotniego pozbawienia wolności.