Prokurator bada przyczyny zabójstwa, doszło do niego wczoraj wieczorem w niewielkiej wsi. Podejrzany został już zatrzymany, według śledczych, po dokonaniu zbrodni jakby nigdy nic poszedł do pracy. Tam aresztowali go policjanci.

Na razie nie są znane szczegóły zabójstwa, do którego doszło wczoraj w Korytowie, niewielkiej wsi nieopodal Choszczna. Prokuratura nie przesłuchała jeszcze podejrzanego o dokonanie zbrodni, stanie się to najprawdopodobniej dzisiaj.
Co wiemy o zabójstwie? Doszło do niego w niedzielę, późnym wieczorem. Sześcioletnia dziewczynka została ugodzona nożem, na miejsce została wezwana karetka pogotowia, ale dziecko zmarło w drodze do szpitala. W tym czasie podejrzany o dokonanie zbrodni, 20-letni brat dziewczynki, pojechał do pracy do sąsiedniej wsi. Tam został zatrzymany przez policję. W chwili zatrzymania podejrzany o zabójstwo mężczyzna był trzeźwy. Motywy zbrodni nie są na razie znane.
Rodzice nieżyjącej dziewczynki otrzymali wsparcie psychologa. Wiemy, że cała rodzina mieszkała w jednym domu.