„Przecz z Unią Europejską” i „Polska tylko dla Polaków” - m.in. z takimi hasłami na ustach maszerowali uczestniczy słubickiej manifestacji. Marsz przebiegł spokojnie, chociaż policja czekała w pogotowiu.

Manifestację w Słubicach zorganizowała nieformalna grupa Narodowe Słubice.
Uczestnicy marszu sprzeciwiali się sprowadzaniu do Polski imigrantów. Protest rozpoczął się w sobotę około 13.00 na Placu Bohaterów. Tutaj organizatorzy marszu wyrazili swoje poglądy. Stanowczo sprzeciwili się polityce krajów Unii Europejskiej, która zezwala na przyjmowanie uchodźców do unijnych krajów. „Kanclerz Merkel chcesz murzyna, to go sobie w domu trzymaj” - m. in. takie hasła padały w sobotę w Słubicach.

"Wszystkich ciapatych odeślemy do kraju pochodzenia"
W marszu wzięli udział nie tylko słubiczanie. Wśród demonstrantów były też m. in. osoby z Bydgoszczy, czy z Żar. Marsz prowadził m. in. Piotr Rybak, oskarżany o spalenie kukły żyda we Wrocławiu. - Mam z tego powodu zarzuty prokuratorskie. Ale mnie nie zastraszą. Dalej będziemy głośno mówić o tym, co nam się nie podoba - mówił P. Rybak. Organizatorką marszu była Sylwia Janucik. Organizatorzy marszu wielokrotnie podkreślali, że Polska powinna wystąpić z Unii Europejskiej i że nasz kraj nie powinien w ogóle przyjmować uchodźców. W manifestacji był obecny również poseł Sylwester Chruszcz z partii Kukiz’15. - Wszystkich ciapatych odeślemy do kraju pochodzenia - powiedział poseł podczas demonstracji.


Demonstracja przebiegała pod czujnym okiem policji.
Mundurowi nie tylko zabezpieczali i zamykali na czas przemarszu ulice, ale też czekali w pogotowiu, gdyby doszło do zamieszek. Gotowi do akcji policjanci ustawieni byli m. in. na podwórkach kamienic, które mijali demonstranci. Na szczęście zgromadzenie było spokojne i policja nie musiała interweniować. Wszystkich ciapatych odeślemy do kraju pochodzenia - poseł Kukiz'15 Demonstracji przyglądali się mieszkańcy Słubic. Niektórzy przyłączali się do manifestantów, inni robili zdjęcia, jeszcze inni nie chcieli mieć z tą akcją nic wspólnego. W asyście policji uczestnicy marszu przeszli głównymi ulicami Słubic w okolice mostu granicznego nad Odrą, który łączy miasto z Frankfurtem. Tu również padały hasła antyeuropejskie i po raz kolejny wyrażono swój sprzeciw wobec przyjmowania przez Polskę imigrantów.

Na koniec zgromadzeni ludzie wspólnie odśpiewali rotę.
Marsz zakończył się około 14.25. Przypomnijmy, że, nadburmistrz Frankfurtu nad Odrą, prof. Alexander Woell, prezydent Europejskiego Uniwersytetu Viadrina we Frankfurcie nad Odrą, dr Krzysztof Wojciechowski, dyrektor Collegium Polonicum w Słubicach, Mariusz Olejniczak, przewodniczący Rady Miejskiej w Słubicach i Wolfgang Neumann, przewodniczący Rady Miejskiej we Frankfurcie nad Odrą. "Z niepokojem przyjęliśmy informację, że nieformalna organizacja "Narodowe Słubice" organizuje 7 maja manifestację, żeby wyrazić swój sprzeciw wobec faktu, że w sąsiadującym ze Słubicami Frankfurcie zamieszkali uchodźcy. Dzielenie ludzi na „swoich” i „obcych” nakręca spiralę nienawiści i temu się sprzeciwiamy. Słubice i Frankfurt są dziś wzorem polsko-niemieckiego pojednania właśnie dlatego, że otworzyliśmy się na „obcych” i z determinacją burzyliśmy w naszych głowach mury uprzedzeń i stereotypów." - czytamy w oświadczeniu. Burmistrz Słubic i nadburmistrz Frankfurtu nad Odrą nie byli obecni na demonstracji.