Powiatowy Lekarz Weterynarii wydał rozporządzenie, które nakłada zakazy i nakazy na mieszkańców zagrożonych wścieklizną osiedli. Rozporządzenie jest obowiązuje przez trzy miesiące.

- Dokładnie 26 sierpnia otrzymaliśmy e-mail z informacją od jednego z mieszkańców, że znalazł trzy dni wcześniej przy ul. Kochanowskiego w Szczecinie słabego nietoperza - mówi Stanisław Pacławski, powiatowy lekarz weterynarii w Szczecinie. - Mężczyzna poinformował, że zaniósł zwierzę do gabinetu weterynaryjnego. Jak się okazało nietoperz padł. Do laboratorium w Puławach wysłano próbki do badań w kierunku wścieklizny. 29 sierpnia otrzymaliśmy wynik, był dodatni. Zgodnie z prawem wdrożyliśmy zatem odpowiednie działania.


Obszar zagrożony w Szczecinie
Wyznaczony został trzykilometrowy okręg obszaru zagrożonego. Obejmuje osiedla: Łękno, Pogodno, Zawadzkiego-Klonowica, Arkońskie-Niemierzyn, Niebuszewo, Niebuszewo-Bolinko, Śródmieście-Północ, Centrum, Śródmieście-Zachód, Turzyn, Świerczewo. Nakazuje się tam trzymanie psów na uwięzi, a kotów w zamknięciu, pozostawienie zwierząt gospodarskich w okólnikach i na zamkniętych wybiegach, poddanie szczepieniu przeciwko wściekliźnie wszystkich psów, które nie posiadają aktualnie ważnych szczepień przeciwko tej chorobie. Obywatele muszą poddać się określonym rygorom, z którymi można zapoznać się na stronie internetowej bip.wiw.szczecin.pl Powinni także zwracać szczególną uwagę na nienaturalne zachowania dzikich zwierząt. - Wścieklizną można się zarazić tylko po bezpośrednim kontakcie z chorym zwierzęciem, przy mikrourazach, kontakcie rany z krwią, śliną zwierzęcia. Wedle przepisów prawa rozporządzenie jest ważne trzy miesiące - dodaje Pacławski. - Obecnie mamy okres przygotowywania się nietoperzy do hibernacji. Fruwają, gromadzą się, szukają tych miejsc stąd zdarza się, jak w każdej populacji, że dochodzi do zakażeń u słabszych osobników. Na szczęście są to tylko epizody. Najważniejsze jest to, by szczepić swoje zwierzęta. Kara za brak szczepienia wynosi do 200 zł.


O wściekliźnie u zwierząt - Wścieklizna jest jedną z najgroźniejszych chorób odzwierzęcych, która po 2-6 dniach od wystąpienia objawów kończy się śmiercią - mówi Marzena Białowolska z Fundacji Na Rzecz Zwierząt „Dzika Ostoja”. - Wirus ten jest wrażliwy na wysoką temperaturę i światło słoneczne, jednak bardzo dobrze znosi niskie temperatury i procesy gnilne, dzięki czemu może długo przetrwać w padlinie. Dlatego proszę, żebyście szczególnie w tym okresie mieli pod kontrolą, na oku swoich pupili. Bardzo często będąc na spacerze w lesie lub parku psy spuszczane są ze smyczy- bez kagańca, co umożliwia im polizanie padłego zarażonego zwierzęcia lub częściowe skonsumowanie go. Oczywiście zwierzęta zaszczepione przeciwko wściekliźnie nie zostaną zarażone.


A jak jest u ludzi
W naszym organizmie wścieklizna może rozwijać się od 1 do 3 miesięcy w sporadycznych przypadkach do 2-3 lat. - Pamiętajmy, że wścieklizną nie zarażamy się tylko poprzez ugryzienie przez zarażonego zwierzaka, ale poprzez zadrapanie lub poprzez ślinę zwierzęcia, albo dotknięcie jego krwawiącej rany (np. w celu udzielenia mu pomocy) ponieważ wirus przedostaje się do naszego organizmu poprzez śluzówki np.: oka, nosa, ust - tłumaczy Marzena Białowolska. - Prosiłabym o niedotykanie: wiewiórek w parkach, na cmentarzach lub w lesie. Ale też jeży w naszych przydomowych ogródkach. Również nietoperzy, które nagminnie ostatnim czasem wlatują na klatki schodowe do piwnic lub mieszkań. Reszta dzikich zwierząt, jak jenoty, borsuki, lisy nie są przez was często spotykane a przede wszystkim głaskane.


Objawy
Przy zarażeniu wirusem wścieklizny może zacząć dominować uczucie mrowienia wokół miejsca ugryzienia. Może pojawić się gorączka, ból potylicy, zmęczenie oraz rzadziej halucynacje i torsje. - Zwierzęta często w tym okresie zmieniają swoje zwyczaje, głównie tryb życia z dziennego na nocny i odwrotnie, a także przestają być wrażliwe na bodźce bólowe - wymienia Białowolska. - Po kilku dniach u ludzi i zwierząt występuje nadmierne pobudzenie lub skrajnie, porażenie (układ nerwowy) . U chorego stwierdzić można mimowolne skurcze mięśni, ślinotok, światłowstręt oraz wodowstręt. Śmierć następuje w około tydzień od wystąpienia objawów. - Na koniec prośba - szczepmy nasze zwierzęta przeciwko wściekliźnie, unikajmy bezpośredniego kontaktu z dzikimi zwierzętami. Szczególnie tymi, które leżą na ziemi lub zachowują się nienaturalnie, ale nie bójmy się tego, że nagle jeże w naszym ogrodzie lub wiewiórki w parku będą chore i trzeba je przepędzić - zastrzega pani Marzena. - Absolutnie nie jest to prawdą. Zachowajmy tylko ostrożność. W razie podejrzeń możemy powiadomić straż miejską, Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska, Powiatową Stację Sanitarno-Epidemiologiczną a przy ugryzieniu udajmy się do lekarza pierwszego kontaktu.


Bez histerii
Kiedy ostatnim razem ogłoszone zostało w Szczecinie zagrożenie wścieklizną, zdarzały się akty agresji wobec bezpańskich lub dzikich zwierząt. Każde brutalne i nieludzkie postępowanie względem kotów, psów, czy innych zwierząt spowodowane nieuzasadnioną obawą przed zakażeniem to postępowanie wbrew zapisom prawa i może skutkować zgłoszeniem na policję. Trzeba pamiętać też, że nietoperze są objęte w Polsce ochroną.


Można się zaszczepić
Wścieklizna jest śmiertelną chorobą wirusową, atakującą układ nerwowy, przenoszoną niestety często przez najwierniejszych czworonogów - czyli psy i koty. Wścieklizna swoje śmiertelne żniwo zbiera głównie w Afryce i Azji, gdzie dostęp do opieki zdrowotnej jest ograniczony. Na wściekliznę niestety nie ma lekarstwa, można jej jednak skutecznie zapobiegać poprzez szczepienie ochronne. Szczepienie przeciwko wściekliźnie jest nieobowiązkowe. Schemat szczepienia jest trzydawkowy w okresie 28 dni, pierwsza dawka przypominająca po roku, kolejne co pięć lat. W Polsce szczepienie przeciwko wściekliźnie zalecane jest przede wszystkim osobom, które ze względu na wykonywany zawód mają częsty kontakt ze zwierzętami, czyli leśnikom, myśliwym, lekarzom weterynarii, listonoszom, speleologom oraz osobom podróżującym, zwłaszcza do krajów egzotycznych. Dotyczy to przede wszystkim osób, które preferują aktywny, niezorganizowany wypoczynek w tropikach, jak trekkingi, biwaki, gdzie mogą mieć kontakt z dziką zwierzyną, zwłaszcza małpami, nietoperzami i psami.