Pierwszy dzień Przystanku Woodstock nie rozpieszczał. Praktycznie cały czas padało. Przestało dopiero około godziny 19. Ale mimo wszystko woodstockowiczom humory dopisywały.

Mimo fatalnej pogody woodstockowicze nie tracili dobrych nastrojów. Nam udało się uchwycić dziewczyny Przystanku Woodstock, które mimo padającego deszczu, błota i chłodu potrafiły się dobrze bawić. W chwili gdy piszemy do Was te słowa, przestał padać deszcz. Na scenie swój koncert kończy też Marcelina. Ależ ta drobna dziewczyna ma głos! Przy dźwiękach tej kapeli woodstockowe pole dosłownie się rozbujało. Brak deszczu oznacza, że przed dużą sceną robi się coraz gęściej.