Znów spór o brak zapisów w protokołach, a przy tym masa cierpkich słów pod adresem władz. Czy ZGDO ma coś do ukrycia? Okazuje się, że plan finansowy jest tak skonstruowany, że nie można wykluczyć, że już w przyszłym roku dojdzie do drastycznych podwyżek za wywóz śmieci. Wyższe opłaty dotkną każdego mieszkańca gmin skupionych wokół związku.

Dzisiejsze obrady Związku Gmin Dolnej Odry rozpoczęły się od sporu o zapis w protokole ze spotkania, które odbyło się ponad miesiąc temu w Dolicach. Wówczas wójt Stargardu wypowiedział słowa, które mogą sugerować o nieuczciwych praktykach podczas rozstrzygania przetargu:
- Politycznie żeśmy niektóre sprawy tutaj na związku załatwili (…) chciałbym nawiązać do ostatniego przetargu, to też była polityczna sprawa, bo trzeba utrzeć nos Remondisowi, wszystko jest dobrze, bardzo mi się to też podobało. Tylko wygrywa firma, która miała zacząć wozić od 1 lutego, potem dajemy im vacatio legis, wakacje, dlatego, że nie byli przygotowani na to. A Remondis walnął na te dwa miesiące cenę, jaką chciał.
Wójt Widuchowej, Anna Kusy-Kłos podnosiła, że te ważne słowa zostały w protokole pominięte, a tak być nie powinno. Na pytanie, kto przygotowywał protokół, usłyszeliśmy odpowiedź:
- Protokolant.
- Niech pracownik biura zapisuje słowo w słowo – apelowała wójt Bań, Teresa Sadowska.
- Jeśli to będzie streszczenie, to każdy przeczyta - bronił związku burmistrz Chojny, Adam Fedorowicz
- Protokół nie jest stenogramem posiedzenia – komentował Grzegorz Brochocki, wójt Dolic.
Czy usunięcie tak znaczących słów z protokołu to znak, że ZGDO chce się pozbyć kompromitujących związek wypowiedzi?
Podczas głosowania wadliwy protokół został przyjęty przez członków ZGDO (za wyjątkiem Wiesława Łońskiego z Recza i Anny Kusy-Kłos z Widuchowej).

Potworne długi i obrażony wójt

Zarząd ZGDO dostał zaproszenie na nadzwyczajną sesję rady gminy w Widuchowej (odbędzie się w najbliższy wtorek). Tymczasem nie wszyscy zamierzają pojechać i wyjaśnić radnym sytuację, w jakiej znajduje się związek. Lech Twardowski z Bielic uznał, że on „w portki nie robi”, ale jego noga w Widuchowej nie powstanie i on nie zniży się do poziomu intelektualnego radnego z Widuchowej.
Podczas obrad dowiedzieliśmy się również, że ZGDO chce drukować swój biuletyn informacyjny. Skąd na to weźmie pieniądze? Tego już nie powiedziano. Najprawdopodobniej środki będą pochodziły z opłat wnoszonych ze strony mieszkańców. Czyli... mieszkańcy sami sobie zapłacą za biuletyn.
Przerażające są też statystyki związku. W systemie brakuje około 20 tys. ludzi, czyli tyle osób nie płaci za wywóz śmieci. Daje to dług w wysokości aż 3,5 miliona złotych. Wiele wskazuje na to, że tych pieniędzy ściągnąć się nie da, a koszty poniosą uczciwi płatnicy.

Rafał Remont