Dwa psy spędziły noc przy drodze pomiędzy Mieszkowicami a Wierzchlasem. Jeden z nich został potrącany przez samochód i nie żyje, drugi wciąż wybiega na drogą. Prawdopodobnie czeka na właściciela.


Czworonogi prawdopodobnie zostały porzucone przez właściciela. Wszystko wskazuje na to, że czekały, aż właściciel po nie wróci. Zwierzaki wybiegały na drogę w chwili, gdy nadjeżdżały samochody. Jeden z nich został potrącony i nie żyje. Drugi wciąż przebywa na skraju drogi 31. Jak alarmuje nasz czytelnik:
- Wybiega spod barier energochłonnych na drogę, to bardzo niebezpieczne. Niektórzy kierowcy muszą hamować z piskiem opon, by go nie rozjechać.

Sprawa trafiła już na policję. Oficer prasowy gryfińskiej komendy, Grzegorz Klimek, zapowiada szybką interwencję.