Fatalne wiadomości z Choszczna. Na głównej ulicy przejazdowej przez miasto doszło do awarii instalacji wodno-kanalizacyjnej. Droga jest nieprzejezdna, kierowcy samochodów ciężarowych muszą jechać objazdem i nadrabiać blisko 40 km.


Awaria jest poważna, prace naprawcze skończą się najwcześniej późnym wieczorem. Miasto jest sparaliżowane. Kierowcy samochodów osobowych, żeby przedostać się z jednego końca miasta na drugi muszą poruszać się objazdem przez ulice Wojska Polskiego-Matejki-Dąbrowszczaków. O wiele gorzej mają kierowcy ciężarówek, na ulicy Matejki znajduje się bowiem mostek, przez który nie mogą przejeżdżać pojazdy o wadze powyżej 10 ton. Ciężarówki muszą korzystać z objazdu przez Recz i Suliszewo, a to oznacza drogę dłuższą o blisko 40 km.

- Policja czuwa nad bezpieczeństwem kierowców i kieruje ruchem – mówi oficer prasowy choszczeńskiej komendy, Jakub Pialik.

Jeśli jakiś kierowca samochodu ciężarowego zechce sobie skrócić drogę i jechać brukowaną uliczką przez Matejki, musi się liczyć z konsekwencjami i mandatem.

Do awarii doszło na ulicy Stargardzkiej, pomiędzy rondem przy stacji paliw a skrzyżowaniem na Recz.