Parafianie mają dość ciągłych zmian na cedyńskiej parafii pw. Narodzenia Maryi Panny i proszą o interwencję w sprawie. Sytuacja dotyczy księdza Macieja Babickiego, który wikarym był zaledwie osiem miesięcy. W komunikacie padają ostre słowa względem tamtejszego proboszcza ks. dziekana Michała Kostrzewy, o zniewadze, wyrzuceniu oraz utrudnianiu pełnienia posługi duszpasterskiej.


O to co dzieje się w cedyńskiej parafii pw. Narodzenia NMP i o komentarz w sprawie oddelegowania księdza wikarego Macieja Babickiego poprosiliśmy rzecznika Kurii Metropolitalnej Szczecińsko-Kamieńska w Szczecinie. Poniżej przedstawiamy maila, którego otrzymaliśmy po niedzielnej mszy świętej od cedyńskiego parafianina, który sprzeciwia się takiemu postępowaniu i poprosił naszą redakcję o interwencję w sprawie.

"Dzień Dobry, proszę o zainteresowanie się sprawą wikarego Macieja z parafii Cedynia, który za plecami parafian i samego wikarego został wyrzucony przez proboszcza Kostrzewę i przeniesiono go do innej parafii. Proboszcz utrudniał wikaremu pełnienie posługi duszpasterskiej. Znieważył go podczas dzisiejszej mszy, nie dopuszczając go do ołtarza i nie pozwalając pożegnać mu się z parafianami. Nie był to pierwszy taki przypadek w parafii Cedynia. Każdy wikary, który został tu przysłany przez biskupa prędzej czy później musiał odejść, ze względu na liczne kłótnie z proboszczem, a nawet rękoczyny. Nie jest to parafia przyjazna dla młodych księży. Proboszcz uniemożliwia im rozwój osobisty oraz utrudnia życie. W kuluarach mówi się, iż za wszystkimi tymi konfliktami stoi nieoficjalna "żona proboszcza". Wszyscy o tym wiedzą, ale nikt nie ma odwagi zająć się tą sprawą. Niemożliwe, by biskup nie wiedział o tej sytuacji. Konflikty załatwiane są "po cichu" poprzez przenoszenie wikarych do innych parafii. Sprzeciwiamy się takiemu postępowaniu i szukamy pomocy, dlatego prosimy Redakcję o zainteresowanie się sprawą."

Do sprawy wrócimy po otrzymaniu oficjalnego stanowiska kurii w powyższej sprawie.