Przejeżdżając obok Urzędu Gminy w Chojnie od kilku dni można zauważyć stojące rusztowania. Choć cały budynek nadaje się do kapitalnego remontu, to na razie wymienione zostaną tylko rynny. Ich stan jest do tego stopnia opłakany, że pracujący tam urzędnicy muszą podstawiać naczynia pod przeciekające parapety i stropy.

Od kilku lat sytuacja finansowa Chojny jest nie do pozazdroszczenia. Obrazem tego może być stan budynku przy ulicy Jagiellońskiej 2, w którym mieści się między innymi Urząd Stanu Cywilnego, Referat Spraw Obywatelskich oraz odbywają się sesje Rady Miasta. Obecnie stoją przy nim rusztowania, które mogą sugerować gruntowny remont. Jak dowiedzieliśmy się w urzędzie, przeprowadzane są teraz tylko doraźne działania związane z wymianą rynien.

- Trwają prace nad wymianą rynien oraz naprawy stolarsko-blacharskie. W wielu pomieszczeniach widać zacieki, a niekiedy pracownicy Urzędu muszą podkładać naczynia pod przeciekające parapety. Marzy nam się gruntowny remont, ale w tej chwili w gminie nie ma pieniędzy na ten cel – informuje Jan Berbeś z Wydziału Planowania Przestrzennego, Inwestycji, Remontów i Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego w Chojnie.
Naprawy wyniosą około 15 tysięcy złotych i zakończą się w połowie grudnia. Cały remont finansowany jest z budżetu gminy.



                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                         Oskar Masternak