"Ale jak to ma krótszą nóżkę? Tylko 4 paluszki? Przecież USG nic nie pokazało…" Kiedy lekarze po urodzeniu pokazali Pani Kindze syna, serce niemal pękło jej z żalu. Diagnoza - hemimelia strzałkowa i niedorozwój uda I stopnia. Trzylatkowi z Pyrzyc pomóc może operacja wykonana w Stanach Zjednoczonych, która odbyć się musi jeszcze w sierpni 2018 r. Jednak tak jak w wielu innych przypadkach, barierą w drodze Miłosza do sprawności stały się pieniądze. W jej pokonani pomóc może każdy, a liczy się każda złotówka.


Po urodzeniu Miłosza, Pani Kindze powiedziano, że chłopiec odziedziczył chorobę po dziadku i nóżkę wydłużyć będzie można dopiero, gdy dziecko skończy 14 lat. 

- Matczyna intuicja zaczęła mnie zasypywać pytaniami: Dlaczego tak późno?

W  2017 r. pojawił się jednak promyk nadziei i Miłosz wraz z mamą udali się na konsultację do amerykańskich specjalistów.

- Obejrzałam w telewizji materiał o światowej sławy amerykańskich lekarzach, którzy specjalizują się w przypadkach takich chorób jak Miłosza i wkrótce mieli przyjechać do Polski. Nie wahałam się nawet chwili - mówi Pani Kinga.

Lekarze z USA stwierdzili, że chłopca należy operować jak najszybciej i może to się odbyć pod koniec sierpnia 2018 roku, podczas wizyty specjalistów w Polsce. Barierą jednak stały się pieniądze związane z kosztem operacji, której samotna matka nie jest w stanie udźwignąć. 

- Wierzę, że kiedyś Miłosz będzie mógł chodzić samodzielnie, bez trzymania mamy za rękę. To jest możliwe, dlatego bardzo proszę Państwa o pomoc w uzbieraniu potrzebnej kwoty - apeluje Pani Kinga.

Pomóc Miłoszowi Lachowiczowi z Pyrzyc można poprzez zbiórkę zorganizowaną na stronie internetowej siepomaga.pl bądź poprzez słanie charytatywnych sms-ów o treści: S11706 na numer 72365. Koszt 2,46 brutto (w tym VAT).

W imieniu redakcji, z całego serca zachęcamy do wsparcia zbiórki.