Członkowie Fan Clubu Gryfino MKS Pogoń Szczecin zaśpiewali hymn i wznosząc okrzyki „Cześć bohaterom” odpalili race przy Rondzie Powstańców Warszawskich w Gryfinie. Od mieszkańców miasta otrzymali brawa, ale mogli mieć z tego powodu spore kłopoty.

 




Gryfiński fan club jest sprawnie i aktywnie działającą grupą, członkowie angażują się nie tylko w kibicowanie Pogoni Szczecin, ale również w rozmaite akcje charytatywne i te o charakterze patriotycznym. 1 sierpnia grupa pojawiła się przy Rondzie Powstańców Warszawskich, z racami i transparentami.

- Każdy ma swój sposób na upamiętnianie bohaterów – mówi nam jeden z członków grupy. – My chcieliśmy to zrobić w taki sposób. Zanim jednak cokolwiek zrobiliśmy, zostaliśmy poinformowani, że jeśli odpalimy race, to będziemy ponosić konsekwencje – dodaje.

Na miejscu bowiem pojawiła się policja i spisała wszystkich kibiców.

                                                       W tle lokalna polityka?

 
Według nieoficjalnych informacji, policja interweniowała na prośbę przeciwników politycznych radnego Rafała Gugi, który od dawna zaangażowany jest w działalność fan clubu. Policja jednak tej informacji nie potwierdza. Sami kibice przyznają, że słyszeli o takiej ewentualności, ale jej nie weryfikowali.

- Chcieliśmy uczcić bohaterów, którzy walczyli w powstaniu i to zrobiliśmy – mówi nam jeden z uczestników akcji.

W tym samym czasie przy rondzie swoje uroczystości zaplanowali gryfińscy burmistrzowie. Żaden z nich nie interweniował w obronie kibiców, na szczęście na wylegitymowaniu i spisaniu danych personalnych członków fan clubu się skończyło.

- Nikt z nas nie dostał mandatu – mówią.

Mimo groźby konsekwencji, odpalili race i zaśpiewali hymn. Wznosili też okrzyki „Cześć bohaterom”, co wywołało gromkie brawa od osób, które się temu przyglądały. Jak mówi nam członek fan clubu, incydent z policją był niepotrzebny. Fan Club Pogoni zapowiada kolejne akcje, w które będzie się aktywnie włączał. Będą to działania o charakterze patriotycznym i charytatywnym.