Szok! Internauci mówią o segregacji rasowej i naruszeniach prawa. W jednym z barlineckich sklepów wywieszono duży transparent z informacją, że wszyscy klienci sklepu pochodzący z Ukrainy, po odejściu od kasy będą przeszukiwani!


Czy mówimy o skandalu na tle narodowościowym? W jednym ze sklepów w Barlinku zawisł afisz, a na nim informacja:
„Uwaga! Każdy obywatel Ukrainy po opuszczeniu kasy będzie poddany kontroli.”

Informacja jest napisana w dwóch językach, polskim i ukraińskim.

Zdjęcie zrobiła jedna z mieszkanek Barlinka i oburzona opublikowała je na Facebooku. Od razu pojawiło się mnóstwo krytycznych słów pod adresem sklepu. Internauci zarzucają handlowcom zachowania ksenofobiczne i segregację rasową.

Dodzwoniliśmy się do sklepu, ale nie udało się nam porozmawiać z kierownikiem sklepu, był zajęty.

Udało się nam natomiast skonstatować z właścicielem sklepu, Jerzym Bitelem. Wyjaśnia, że ogłoszenie powstało pod wpływem impulsu.

- Po raz kolejny zostaliśmy okradzeni, Ukrainiec wyszedł z torbami pełnymi zakupów. Zgłosiliśmy to na policję, mieliśmy z tego powodu masę problemów. Dopiero po dwóch dniach udało się ustalić sprawcę – relacjonuje.

Przyznaje, że ogłoszenie zostało źle sformułowane. Tablica została już zdjęta, zastąpi ją inna. Na nowej tablicy ma nie być informacji o Ukraińcach, ale ogólna wiadomość dla klientów sklepu, że ci nie tyle będą, ale mogą być skontrolowani przez personel.

Jerzy Bitel wyjaśnia, że tak dużej skali kradzieży w swoim sklepie nigdy nie miał i że większość tych przestępstw popełniają obywatele Ukrainy, których w Barlinku jest bardzo wielu.

Tymczasem sprawą może zająć się policja. Jacek Poleszczuk, oficer prasowy myśliborskiej komendy, zapewnia, że funkcjonariusze przyjrzą się sklepowemu ogłoszeniu.