To już trzeci rajd rowerowy, w który 8 lipca 2018 roku wraz z opiekunami wyruszyli dzieci z Domu Dziecka w Trzciński-Zdroju. Dziesięciodniowa wyprawa to dla młodych cyklistów wielkie wyzwanie, wspaniała przygoda, ale przede wszystkim możliwość odkrycia cudownych miejsc w Polsce.


Już trzeci rok z rzędu grupa zapaleńców z Trzcińska-Zdroju zorganizowała rajd rowerowy, w który rokrocznie ruszają wraz z podopiecznymi trzcińskiego Domu Dziecka udowadniając, że niemożliwe jest możliwe.

W dziesięciodniowy rajd rowerowy cykliści wyruszyli 8 lipca br. ze stacji PKP w Chojnie jadąc do Legnicy, a następnie rowerami z Bolesławca, przez Złotoryję, Wleń do Szklarskiej Poręby, a potem przez Wałbrzych do Wrocławia.

Jak podkreślają organizatorzy, wyprawa nie byłaby możliwa gdyby nie wsparcie lokalnych przedsiębiorców osób prywatnych, a także zwycięstwo projektu pn. "Rowerem po przygody - wakacyjny rajd rowerowy" przygotowanego przez Stowarzyszenie "Niemożliwe jest możliwe" w programie Społecznik.

- Z całego serca dziękujemy wszystkim, którzy pomogli nam w realizacji tych dziecięcych marzeń - piszą organizatorzy.

Podkreślić należy również, że głównym celem rajdu jest promocja Pomorza Zachodniego oraz programu "Społecznik". Natomiast dla dzieci z Domu Dziecka w Trzciński-Zdroju coroczna wakacyjna wyprawa jest ogromną odskocznią od rzeczywistości, przygodą na którą czekają cały rok, a także urozmaiceniem szarej codzienności.

Poniżej prezentujemy Państwu kilka ujęć z tej wspaniałej przygody rowerowej: