Droga dojazdowa się zapadła i jak mówi właściciel jednego z garaży, wyjechać się nie da. Nie pomogła nawet prośba o interwencję. Ani PUK, ani straż miejska nie zareagowały?


Sportowa, Łużycka, Szczecińska – totalnie zalane ulice w Gryfinie, to efekt trwających opadów. Wczoraj przejazd przez wiele dróg w mieście był mocno utrudniony. Fatalnie przedstawia się też sytuacja na ul. Asnyka, tam właściciele garaży nie mogą z nich wjechać, ponieważ droga… po prostu spłynęła.

- Przed wyborami nam obiecano porządny wyjazd, teraz burmistrz się nami nie interesuje – mówi nam mieszkaniec ulicy, który ma żal o to, że przy każdej ulewie pojawiają się te same problemy.

Sprawa została zgłoszona do straży miejskiej, ale…

- Nawet nie przyjechali i nie zabezpieczyli tego terenu, a powinni, tu jest teraz niebezpiecznie. Poinformowali mnie tylko, że sprawę przekażą do PUK-u, ale z przedsiębiorstwa też nikt tu nie przyjechał – komentuje właściciel garażu.

Nie udało się nam skontaktować z Bartoszem Boguskim, naczelnikiem wydziału inwestycji w gryfińskim magistracie. Był nieuchwytny. Chcieliśmy go poprosić o szybką interwencję.

Tymczasem gehenna właścicieli garażu trwa:
- Jest samochód, ale nie można nim wyjechać z garażu.