Przegrywamy walkę z nowotworem i chorobami serca, mówi Tomasz Mirakowski – lekarz i jednocześnie radny powiatowy. Nie ma wątpliwości, że zamknięcie poradni lekarskiej w Chojnie jest sytuacją skandaliczną. Kto jest temu winny?

Dziś rano pisaliśmy o tym, że w powiecie gryfińskim – według danych GUS – jest bardzo duża umieralność na choroby nowotworowe. Udało się nam skontaktować z lekarzem i jednocześnie radnym powiatowym z ramienia PiS, Tomaszem Mirakowskim. Uważa on, że problem jest bardziej złożony, ale wszystko zaczyna się od diagnostyki i profilaktyki.

- Tymczasem doszło do zamknięcia poradni w Chojnie, uważam to za sytuację skandaliczną – mówi oburzony. – Spotykam się z różnymi pacjentami, wielokrotnie słyszę, że dla ludzi problemem jest dotarcie do lekarza. I nie chodzi o wizytę w prywatnym gabinecie, ale o koszty związane z dojazdem do lekarza. Bez poradni w Chojnie trzeba szukać pomocy w Szczecinie lub innych miastach, a niektórych nie stać na bilet autobusowy – komentuje.

Podkreśla przy tym, że nie chodzi tu tylko o sprawy związane z nowotworami, ale wieloma innymi dolegliwościami. Gryfiński szpital nie ma oddziału onkologii, tacy pacjenci trafiają do szczecińskich szpitali.

- W naszym województwie najwięcej osób umiera z powodu chorób kardiologicznych, w drugiej kolejności są choroby nowotworowe – mówi lekarz.


Brak poradni to problem. Kto jest winny?

Tomasz Mirakowski od początku swojej kadencji znajduje się w opozycji do władz powiatu, wielokrotnie zgłaszał swoje wątpliwości co do jakości funkcjonowania gryfińskiego szpitala. Ten w części jest własnością powiatu, część udziałów posiada prywatny podmiot, Dom Lekarski.

Kilka tygodni temu doszło do zamknięcia chojeńskiej poradni specjalistycznej zarządzanej przez szpitalną spółkę. Powodem jest brak pomieszczeń.

- Ta cała sytuacja jest wręcz nieprawdopodobna – mówi Tomasz Mirakowski. – Starosta gryfiński mówi o swoim zaangażowaniu w prawidłowe funkcjonowanie szpitala oraz proces inwestycyjny, ale efekty są inne. Od dawna zapowiada się budowę nowego szpitala w Gryfinie, tymczasem inwestycji jak nie było, tak nie ma. Od dawna wiedziano też, że będzie problem z pomieszczeniami dla poradni w Chojnie i przez cały ten czas nie zrobiono nic, by ta poradnia funkcjonowała nieprzerwanie – dodaje.

Tomasz Miarkowski uważa, że problem dużej umieralności z powodów chorób kardiologicznych czy nowotworowych zaczyna się tak naprawdę na etapie profilaktyki i diagnostyki.