Wiosenne wędrówki ze spinningiem najczęściej mają jeden cel – upolować dorodnego szczupaka. Właśnie teraz jest najlepszy okres, by złapać wygłodniałego po tarle drapieżnika. Wokół tej ryby narosło wiele legend dotyczących jej agresywności, żarłoczności oraz gigantycznych rozmiarów. Jak zabrać się do poszukiwań szczupaka?


Z początkiem maja kończy się w Polsce okres ochronny szczupaka i wówczas przyczajeni do tej pory spinningiści ruszają nad wodę w poszukiwaniach szczupaków. Tego drapieżnika najłatwiej znaleźć na tzw. „łąkach”, czyli płytkich blatach gęsto porośniętych roślinnością. Głębokość w takich miejscach najczęściej nie przekracza trzech i pół metra. W okolicy ustawia się szczupak czyhający na swoją ofiarę. Dzięki odpowiedniemu ubarwieniu wtapia się w otaczającą go roślinność i wyczekuje na przepływające nad nim ryby. Szczupak atakuje od dołu na doskonale widoczny na tle nieba potencjalny posiłek.

- Najczęściej udając się w nowe miejsce obławiam je różnymi rodzajami przynęt. Choć najczęściej wybieram metodę „na żywca”. Rzadko który szczupak nie pokusi się na pełnowymiarową płoć – zdradza nam swoje tajniki pan Mateusz, zapalony wędkarz z Widuchowej.

Kompletując sprzęt należy pamiętać o mocnych przyponach. Może być wykonany ze stali, wolframu, fluorocarbonu, tytanu, czy innego materiału odpornego na szczupacze zęby

Osobiście preferuję przynęty sztuczne, których obecnie na rynku jest bardzo dużo. Zainaugurowałem sezon szczupakowy w ubiegłą sobotę na jeziorze Kiełbicze. Choć mało wskazywało na to, że będzie to udana wyprawa, to udało mi się złowić trzy szczupaki, z których największy miał 65 centymetrów. Początkowo obławiałem upatrzone przeze mnie miejsca różnego rodzaju gumami, ale to nie przyniosło żadnych efektów. Postanowiłem zmienić przynętę na starą i sprawdzoną obrotówkę. Po trzech rzutach w końcu poczułem długo wyczekiwane uderzenie, które zakończyło się ładnym wynikiem. Wszystkie złowione przeze mnie ryby wróciły do wody, także kolejni wędkarze będą mogli cieszyć się tą rybą.

W Polsce obowiązuje wymiar ochronny szczupaka, który wynosi pięćdziesiąt centymetrów. Jednorazowo z wody można zabrać dwie sztuki tego drapieżnika.