Ponad 4 promile alkoholu wykazało badanie alkomatem u mieszkańca powiatu choszczeńskiego, który dziś rano, bez chwili zawahania wsiadł na motorower i próbował dojechać nim do pracy.


Tuż przed godziną 8.00 policjantów choszczeńskiej drogówki zaintrygował poruszający się jednośladem kierowca, który w dość specyficzny sposób jechał drogą między Piasecznikiem a Mogilicą. Podczas kontroli, po podejściu do mężczyzny, funkcjonariusze nie mieli już wątpliwości, że jest on pijany, a badanie alkomatem tylko potwierdziło ich przypuszczenia.

- Badanie alkomatem dało wynik 4,31 promila alkoholu - informuje rzecznik choszczeńskiej policji st. sierż. Jakub Pialik - W trakcie kontroli od mężczyzny wyczuwalna była silna woń alkoholu, mężczyzna chwiał się na nogach oraz miał problemy z udzieleniem odpowiedzi na pytania funkcjonariuszy - wyjaśnia rzecznik jednostki.  

Mieszkaniec gminy Choszczno został przewieziony do komendy, gdzie policjanci urządzeniem stacjonarnym po raz drugi zbadali jego trzeźwość. Kierowca nie chciał wyjaśnić kiedy spożywał alkohol, a  funkcjonariuszom tłumaczył, że chciał tylko dojechać do pracy.

- Każdy organizm jest inny i każdy ma inną tolerancję na alkohol, dlatego możemy jedynie domniemać, że kierowca spożywał go tuż przed kontrolą lub pił od kilku dni - tłumaczy st. sierż. Jakub Pialik.

Teraz nieodpowiedzialnym postępowaniem mężczyzny zajmie się sąd.