Zgłaszają się do nas kolejni gryfinianie, których zabiegi o przeprowadzenie koniecznych remontów w zamieszkanych przez nich budynkach komunalnych, są bezskuteczne.


Jednym z takich obiektów jest kamienica przy ul. Armii Krajowej 10. Mieszkańcy od wielu lat ślą do gminy pisma o przeprowadzenie pilnego remontu. Władza się zmienia, a odpowiedzi z magistratu są niemal identyczne.
We wszystkich pismach kierowanych przez najemców, na pierwszym miejscu pojawia się informacja, że stan poszczególnych elementów obiektu zagraża bezpieczeństwu jego mieszkańców. Tynk zewnętrzny budynku nie tylko się osypuje, ale odpada kawałkami.
- Niebezpiecznie jest zwłaszcza pod balkonami – mówią lokatorzy. – Kiedy to zgłosiliśmy, przyszli pracownicy z grabkami i pościągali to, co wisiało. I to był cały remont. Tutaj bawią się dzieci, a stan werandy pod balkonem od wschodniej strony jest katastrofalny.
- Niedawno mój synek tu wszedł, potknął się o wyszczerbione podłoże i przewrócił, łamiąc palca. Przeszedł operację jego zespolenia z użyciem drutów – opowiada jedna z lokatorek.
Mieszkańcy kamienicy obawiają się o swoje bezpieczeństwo. Poza odpadającymi tynkami, wskazują na mocno wyeksploatowane schody (wejściowe, na pierwsze piętro i strych oraz do piwnicy) z licznymi dziurami, ubytkami, strome i niestabilne, niewłaściwy stan instalacji (elektrycznej, gazowej i wodno-kanalizacyjnej) w częściach wspólnych budynku, wszechobecną wilgoć i grzyb w lokalach, zwłaszcza od niepodpiwniczonej części budynku.
W 2015 roku kolejny raz najemcy otrzymali informację z UMiG, iż z uwagi na bardzo ograniczone środki finansowe „brak jest możliwości wykonania generalnego remontu budynku mieszkalnego zlokalizowanego przy ul. Armii Krajowej 10 w Gryfinie.”
- Odpowiedzi z gminy są takie same od wielu lat – mówią z goryczą lokatorzy kamienicy – Skoro, jak twierdzą, pieniędzy na konieczne remonty nie mają, to dlaczego chcą budować halę sportową, wydają duże sumy na nagrody dla sportowców, skłócając jednocześnie środowisko, odnawiają te budynki, które niedawno remontowano? My nie chcemy, żeby jednorazowo wszystko tu było zrobione, można te prace wykonać etapami, zaczynając od najpilniejszych.
Mieszkańcy dodają także, że na remonty, które są obowiązkiem właściciela, pieniędzy nie ma, ale urzędnicy nie mają oporów, żeby systematycznie podwyższać czynsz. Z rachunków przedstawionych przez jednego z lokatorów wynika, że za ostatni miesiąc rodzina zapłaciła ok. 1200 zł – jedynie za czynsz i gaz, którym ogrzewane jest mieszkanie (c.o. gazowe lokatorzy założyli na swój koszt).
- Gdyby budynek był ocieplony, to opłaty za ogrzewanie mieszkania byłyby znacznie mniejsze – wyjaśnia gryfinianin.
W ostatnim piśmie mieszkańcy kamienicy przy ul. Armii Krajowej 10 zaznaczyli, że jeśli ich kolejny wniosek o przeprowadzenie koniecznego remontu pozostanie bez echa, „będziemy zmuszeni zwrócić się o pomoc do instancji odwoławczych i kontrolnych, gdyż dalsze odwlekanie remontu powoduje narastający niepokój o stan techniczny budynku i bezpieczeństwo jego mieszkańców.”
- Od lat ślemy pisma, i nic. Strach wyjść na balkon, na strych, do piwnicy. Z roku na rok szczeliny w ścianach powiększają się, w końcu może być tak, że coś się zawali i dojdzie do tragedii – dopowiadają gryfinianie.
Wkrótce stan techniczny budynku przy ul. Armii Krajowej 10 oceni nadzór budowlany.
Maria Piznal