W sobotę informowaliśmy o kierowcy, który doprowadził do wypadku drogowego, w którym zostały poszkodowane dzieci. Mężczyzna zbiegł z miejsca zdarzenia zostawiając swoje dzieci na pastwę losu. Uciekiniera wytropił pies tropiący. Kierowca był kompletnie pijany.


Do zdarzenia doszło w sobotę około godziny 18:00 na drodze między Chrapowem a Pełczycami. Mężczyzna na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem i wjechał do rowu. Sam uciekł z miejsca zdarzenia, ale w aucie pozostawił dwójkę dzieci, 4-letniego chłopca oraz 11-letnią dziewczynkę. Dzieci zostały poszkodowane, z obrażeniami trafiły do szpitala w Gorzowie Wielkopolskim. Tymczasem policjanci zaczęli poszukiwania kierowcy.

- Mężczyzna nie ukrywał się długo, ponieważ już po około 40 minutach został wytropiony przez jednego z choszczeńskich psów służbowych – mówi Jakub Pialik, oficer prasowy choszczeńskiej komendy policji.

Pies o imieniu „Duma” dokładnie wskazał miejsce w pobliskim lesie, gdzie ukrywał się mężczyzna.

W chwili zatrzymania mężczyzna miał 1,96 promila alkoholu. Usłyszał już zarzuty kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości, przyznał się do winy.

Pijany kierowca to 31-letni mieszkaniec gminy Pełczyce.

Czytaj także:
Dwoje dzieci rannych. Kierowca uciekł z miejsca wypadku, szuka go policja.