Skupuje stare ciągniki, a następnie nadaje im nowe życie. Wyjątkowa pasja Jerzego Rąpały trwa od najmłodszych lat, a kolekcja zabytkowych traktorów się poszerza. Nowym nabytkiem pana Jerzego stał się Ursus C45, w odrestaurowaniu i naprawie którego, hobbyście z Godkowa pomógł Franciszek Rychter - YouTuber - którego kanał Retro TRAKTOR ma blisko 10 tys. subskrypcji, a publikowane filmiki ogółem ponad 12 mln wyświetleń. 


Niezwykła pasja

Jerzy Rąpała mieszka w podchojeńskim Godkowie, ma niezwykłą pasję. Kocha ciągniki, skupuje je i daje im nowe życie.
- To droga pasja, kupuję traktory z pokrzyw, to znaczy stojące gdzieś od lat w zaroślach, w stodołach… rdzewiejące, zepsute… - mówi pasjonata. Ursus C-45 rocznik 1948 to najstarszy ciągnik w mojej kolekcji. A mam ich 11 - podkreśla pan Jerzy z dumą.
Lanz Bulldog to jego niemiecka nazwa. To brat bliźniak. Został przez naszych zmałpowany. Najlepsze ciągniki, można powiedzieć... - dodaje.

Bulldogów stało wiele
Pozostawione, stały samotnie na polach. Niektóre schronienie znajdowały w stodołach. A wszystkie w nowych granicach powojennej Polski. Pozostawione przez Niemców po II wojnie światowej.  Ciągnik rolniczy Lanz Bulldog D9506 -  to była jego pełna nazwa.  Po wojnie, ze względu na konieczność szybkiego wdrożenia do produkcji tego typu pojazdu, zdecydowano o skopiowaniu konstrukcji niemieckiego ciągnika. Jego zaletami była stosunkowo duża moc przy prostej budowie i obsłudze.

Młodzieńcze wspomnienia
Jerzy Rąpała wspomina czasy, kiedy jego ojciec pracował w PGR, a on będąc dzieckiem, chodził do taty i oglądał ciągniki. To zamiłowanie do traktorów zostało do dziś, choć pan Jerzy nie idzie z duchem czasu. Nie interesują go nowoczesne ciągniki, z nawigacjami, klimatyzacją i telewizorami w środku. On wciąż kocha stare ciągniki, takie, które mają nierzadko po sześćdziesiąt lat.
-Nie mogę patrzeć, jak stare ciągniki niszczeją lub są oddawane na złom dlatego je odrestauruje. Tego Ursusa znalazłem pod Gdańskiem, następnego dnia był już mój - mówi nam pan Rąpała.

U pana Jerzego poznajemy drugiego pasjonata, Franciszka Rychtera z Wielkiej Lipy, niewielkiej wioski znajdującej się w gminie Oborniki Śląskie (woj. dolnośląskie). Z panem Jerzym poznali się w Wilkowicach pod Lesznem, gdzie co roku odbywa się zlot miłośników zabytkowych traktorów. To tam narodziła się ich przyjaźń.

- Franek posiada wielką wiedzę, dlatego cieszę się, że mnie odwiedził i pomógł przy odrestaurowaniu C45 - podkreśla pan Jerzy.
Hobbysta zaznacza, że to nie ostatnia wizyta miłośnika traktorów z dolnośląskiego w Godkowie, pan Franciszek ma zawitać na nasze tereny także sierpniu.

Zabytkiem w Polskę
Zlot miłośników zabytkowych traktorów w Wilkowicach pod Lesznem, to coroczne docelowe miejsce, w które wraz z małżonką, udaje się pan Jerzy. Tegoroczny wyjazd kolekcjoner pokonał na Zetorze 3011, którym przejechał aż 2000 km. Pan Jerzy nie wyklucza, że nowym nabytkiem uda się na przyszłoroczny zlot, jednak będzie on transportowany na lawecie. 

Jerzy Rąpała w swoim życiu odrestaurował już osiem ciągników, jak mówi, średnio praca przy jednym trwa dwa do trzech lat. Wszystko zależy od tego, czy uda się bez problemów kupić oryginalne części od innych kolekcjonerów. W swoich zbiorach pan Jerzy posiada również wyremontowanego Trabanta oraz Junaka.