Kamil Grosicki wraz z małżonką Dominiką odwiedził marszałka województwa Olgierda Geblewicza.

Po występach na Euro 2016 reprezentacyjny pomocnik przebywa na krótkim urlopie w rodzinnym Szczecinie. Do spotkania doszło na Zamku Książąt Pomorskich w czwartek, 7 lipca 2016 roku.





Wychowanek szczecińskiej Pogoni
i filar reprezentacji prowadzonej przez Adama Nawałkę należał do najlepszych zawodników polskiej kadry na Euro 2016. To po jego dośrodkowaniu gola w ćwierćfinale mistrzostw Europy w Portugalią zdobył Robert Lewandowski. Pojedynek zakończył się ostatecznie zwycięstwem Portugalczyków 5:3 w rzutach karnych (w regulaminowym czasie gry było 1:1). 

- Witamy w domu.
Nie ukrywam, że bardzo się cieszę z tego spotkania. Za ambicję, za walką, za determinację i za wynik słowa wielkiego uznania. Coraz częściej polscy sportowcy dają nam powody do satysfakcji i dumy. Tym bardziej to cenne, kiedy po sukcesy sięgają zawodnicy z Pomorza Zachodniego - mówił marszałek województwa Olgierd Geblewicz. - Bez wątpienia w ostatnich dniach Polaków łączyła piłka - dodał.

Dla Kamila Grosickiego mecze we Francji były zapomnianym sportowym przeżyciem. Teraz przyszedł czas by nieco odpocząć od piłkarskiej rzeczywistości.

- Mimo chwilowej przerwy od rywalizacji na piłkarskiej murawie, to jednak bardzo intensywny czas. Przyjemny, aczkolwiek napięty, bo wypełniają go spotkania oraz wywiady - powiedział krótko wyraźnie zaskoczony przywitaniem w urzędzie Kamil Grosicki.



Reprezentacyjny skrzydłowy ma na swym koncie 44 występy w seniorskiej kadrze. Swoją przygodę z futbolem rozpoczynał w szczecińskiej Pogoni. 28-latek grał także w Legii Warszawa, szwajcarskim FC Sion, Jagiellonii Białystok i tureckim Sivassporze. Od 2014 roku związany jest kontraktem z francuskim Stade Rennais.

Wato dodać, że oprócz występów Kamila Grosickiego, na piłkarskim Euro 2016 wystąpili jeszcze inni dwaj zawodnicy, których kariery rozpoczęły się na Pomorzu Zachodnim. To Grzegorz Krychowiak i Filip Starzyński.