”Premier powrócił z RFN. Od kwietnia do Niemiec tylko z paszportem". Tak pisały gazety 30 lat temu, po drugim i ostatnim dniu wizyty ówczesnego prezesa Rady Ministrów Jana Krzysztofa Bieleckiego w Niemczech.

Mało kto pamięta, ale to właśnie od 8 kwietnia 1991 roku Polacy mogli wjeżdżać do Niemiec tylko z paszportem. Zniesiono obowiązek wizowy. Marzenie dziesiątek tysięcy Polaków się urzeczywistniło. Coś, co wydawało się niemożliwe stało się rzeczywistością. Godzinne stanie w kolejkach pod niemieckimi konsulatami w oczekiwaniu na wizę poszły w zapomnienie. Zachód stał się jeszcze bliższy.

”Ustalono, że w ciągu dwóch tygodni podejmie pracę komisja ekspertów, która opracuje kompleksowy program rozbudowy przejść granicznych i ich modernizacji. Bez usprawnienia ruchu między obu krajami nie może być mowy o prawdziwym wejściu Polski do Europy. W niedługim czasie nastąpi konkretyzacja obietnicy danej przez Helmuta Kohla we Frankfurcie nad Odrą” - pisał Dziennik Dolnośląski 7 marca 1991 roku.

W wyniku tych ustaleń 1 marca 1993 roku utworzone zostało przejście graniczne Osinów Dolny-Hohenwutzen, z miejscem odprawy granicznej po stronie polskiej w miejscowości Osinów Dolny. Czynne było całą dobę. Dopuszczony był ruch osobowy (z wyłączeniem autobusów). 5 marca 2005 roku rozszerzono o ruch towarowy pojazdami, o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 tony i mały ruch graniczny. 21 grudnia 2007 roku na mocy układu z Schengen przejście graniczne zostało zlikwidowane.

Po zniesieniu wiz i wprowadzeniu reform Balcerowicza Polacy z najdalszych zakątków Polski ruszyli „na handel” do Niemiec, a kupowali co się da. Po całej Polsce zaczęły rozkwitać targowiska, można było znaleźć na nich wszystko: od gumy Mamba, czekolady i chemii z Aldika po najmodniejsze jeansy czy Adidasy.