Był kapłanem z powołania. Trudno było znaleźć osobę, która mogłaby powiedzieć o nim złe słowo. Ksiądz prałat Bronisław Kozłowski zmarł dziś nad ranem.


Urodził się 15 października 1932 roku, data święceń kapłańskich przypadła na dzień 24 czerwca 1956 roku. Duchowny od wielu lat był związany z Gryfinem, tu niósł posługę, tu miał przyjaciół. Był osobą niezwykle lubianą, nigdy nie odmawiał nikomu pomocy.

Zapamiętamy go jako osobę, którą łączyła pokolenia.

W ubiegłym roku, w przeddzień 60 rocznicy święceń kapłańskich ks. Bronisław Kozłowski mówił, że:

- Gdy chodzi o ponowny wybór drogi życia kapłańskiego, mogę z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że zapewne bym tę drogę wybrał ponownie i to bez żadnego zastanowienia. Jest ona bowiem drogą mojego szczęścia, drogą, na której mogłem być i nadal jestem na niej szczęśliwy. Jako mały chłopiec planowałem zostać kolejarzem... potem leśnikiem... podobał mi się zawsze mundur. Jednak od młodych lat często się modliłem, że jeśli taka jest wola Boża, chciałbym zostać kapłanem.

Na razie jeszcze nie wiemy, kiedy odbędą się uroczystości pogrzebowe.