Pożar, który w sobotnią noc wybuchł w Starym Błeszynie, pochłonął niemal cały dobytek dwóch rodzin zamieszkujących budynek w gminie Mieszkowice. Akcja gaszenia pożaru trwała kilka godzin. Niestety większa część dobytku pogorzelców uległa spaleniu. Straty mogą sięgać nawet kilkuset tysięcy złotych.


Po piątkowym pożarze domu w miejscowości Stary Błeszyn w jednej chwili rodziny zamieszkujące budynek zostały pozbawione dachu nad głową, jak również podstawowych sprzętów gospodarstwa domowego oraz rzeczy codziennego użytku.

Pożar wybuchł w sobotę 9 grudnia przed godz. 23.00. Czterech mieszkańców samodzielnie ewakuowało się na zewnątrz budynku przed przybyciem straży pożarnej, jednocześnie wynosząc z kuchni butlę propan-butan, aby zapobiec większej tragedii. Niestety jeden z lokali spłonął doszczętnie i wymaga generalnego remontu.

Obecnie rodziny, które straciły dach nad głową zamieszkują u bliskich.

O pomoc dla pogorzelców apelują władze gminy Mieszkowice. 

- Przy ogromie takiej tragedii liczy się każda pomoc - mówi sekretarz gminy Mieszkowice Teresa Hryniewicz. - Apelujemy do wszystkich, którzy chcą i mają możliwości udzielenia pomocy poszkodowanym, zarówno w formie rzeczowej jak i finansowej o wsparcie - dodaje sekretarz.

Wsparcia w formie rzeczowej można udzielać za pośrednictwem Ośrodka Pomocy Społecznej w Mieszkowicach przy ul. Chopina 1, do którego można dostarczyć rzeczy, które mają być przekazane poszkodowanym.

Dzisiaj na miejscu tragedii w Starym Błeszynie ma się pojawić Nadzór Budowlany aby oszacować straty.

Wpłaty można  dokonywać 
na konto gminy:

Bank Spółdzielczy Chojna Oddział Mieszkowice
34 9370 1033 0200 0475 2002 0002
Z dopiskiem: „Pomoc pogorzelcom ze Starego Błeszyna”