Ruszył proces Joanny N., policjantki operacyjnej wydziału kryminalnego, która z kasy zapomogowo-pożyczkowej w Komendzie Powiatowej Policji w Gryfinie przywłaszczyła sobie ponad 120 tys. złotych.


O sprawie informowaliśmy w artykule "Działała na szkodę tylu osób". Prokuraturze udało się ustalić, że proces sprzeniewierzenia pieniędzy z kasy zapomogowo-pożyczkowej trwał od grudnia 2015 do czerwca 2016 roku. Na salę sądową tylko dziś wezwano ok. 200 świadków, z czego większość stanowią funkcjonariusze policji. Sama oskarżona na sali sądowej się nie stawiła.

- Pytałem funkcjonariuszkę, na co jej były te pieniądze? W odpowiedzi usłyszałem, że nie może mi ona tego wyjawić. - zeznawał przed sądem były Komendant Policji Powiatowej w Gryfinie, Andrzej Stechnij.

Nikt nie może uwierzyć w to co się stało. Oskarżona o malwersację pracowała w policji przez ponad 14 lat. Jej rodzice zapewniają, że pokryją całą kwotę zadłużenia, jednak złożone obietnice nie uspokajają funkcjonariuszy i pracowników cywilnych. Obawiają się oni, że nie odzyskają swoich oszczędności.