Zapraszamy wszystkich naszych sympatyków i kibiców do zapoznania się z relacją z piątkowego (08.04.2016) spotkania z włodarzami miasta Moryń, które odbyło się w piątek o godzinie 18:00 w Geoparku.
 
 
Jako Klub Morzycko Moryń wyszliśmy z inicjatywą organizacji Debaty, mającej na celu rozmowę o tym jak wygląda stan moryńskiego sportu, jakie problemy towarzyszą nam na co dzień, jakie mamy pomysły na dalszy rozwój naszego klubu, gminy, wychowania dzieci i młodzieży.
 
Zachęcamy do zapoznania się z prezentacją, która jest do pobrania w linku poniżej.
Prezentacja z debaty (plik PDF 8 MB)     Prezentacja z debaty (PowerPoint 38 MB)
 
Spotkanie otworzył prezes klubu Radosław Janicki, który przywitał wszystkich gości w tym burmistrza Gminy Moryń Pana Józefa Piątka, honorowego członka naszego klubu Pana Władysława Serafińskiego, wszystkich pozostałych włodarzy miasta Moryń, zgromadzonych gości, sponsorów, kibiców, piłkarzy.
 
 
W pierwszej części Debaty prezes podsumował efekt dwuletniej pracy klubu, przedstawił trenerów poszczególnych sekcji piłkarskich. Trenerzy Maciej Ropiejko, Tomasz Kwaśniewski, Piotr Janicki omówili z perspektywy dwóch ostatnich lat swoje osiągnięcia w klubie, przedstawili plany na najbliższą przyszłość. Następnie głos zabrał wiceprezes klubu Czesław Trubicki, który przedstawił towarzyszące nam problemy, których jak się okazuje jest sporo. Najpoważniejszym z nich jest zbyt niski budżet klubu, który uniemożliwia nam sprawne funkcjonowanie. Dużą część budżetu przeznaczamy na utrzymanie obiektu, to prawie 27 tys. metrów kwadratowych powierzchni do utrzymania. Brakuje nam środków na działalność sportową, dzieci i młodzież dowozimy własnymi środkami transportu szukając oszczędności. Następnie Piotr Janicki przedstawił problemy jakie towarzyszą małym klubom piłkarskim, jak kształtują się zachowania zdrowotne dzieci i młodzieży, przedstawił plan rozwoju klubu oparty o najmłodszych zawodników, plan współpracy z klubami ościennymi. Po prawie dwóch godzinach prezentacji, głos zabrał Burmistrz Miasta Moryń Pan Józef Piątek, który stwierdził, że w gminie nie jest tak źle, jak przedstawia to Zarząd Klubu, Pan Burmistrz wspomniał tutaj o rozwoju infrastruktury drogowej w mieście jak i całej gminie, o budowie ronda przy ulicy Dworcowej, oczyszczalni ścieków, bazy noclegowej, która wkrótce zacznie funkcjonować w naszym mieście. Kolejne słowa to zapewnienia, że władze pomogą zdobyć środki na sprzęt sportowy dla naszych najmłodszych wychowanków. Następnie głos zabrał Radny Krzysztof Konecki, który skierował bezpodstawny zarzut wobec klubu, że urządzana jest kampania wyborcza. Jako ostatni głos zabrał Sekretarz Gminy Moryń, Pan Jerzy Choroszewicz, który stwierdził, że gmina jest w trakcie opracowywania planu strategii dla gminy Moryń i po zakończeniu prac zostanie on przedstawiony do społecznej konsultacji. Nikt więcej z reprezentujących gminę nie zabrał głosu. Na koniec prezes klubu podziękował wszystkim za obecność i zamknął spotkanie.
 
Radosław Janicki:
Bardzo niewiele usłyszeliśmy od władz miasta, nie usłyszeliśmy w zasadzie nic nowego, nadal pozostają niespełnione obietnice wyborcze, chociażby nierozwiązana kwestia nawadniania murawy, która trwa od początku kadencji. Problemów jest więcej, szkoda, że nie mogliśmy poważnie porozmawiać. Brakuje chęci i zaangażowania ze strony władz.
 
 
Czesław Trubicki:
Spotkanie pożyteczne i z pewnością nie ostatnie. Cieszy mnie dość liczna obecność kibiców, zawodników i sponsorów, choć z pewnością frekwencja mogłaby być lepsza. Mam nadzieję, że wielu obecnym na spotkaniu, rzetelnie i merytorycznie przekazaliśmy jak funkcjonuje nasz klub, jakie ma osiągnięcia i problemy, które szczególnie przez zbyt niski budżet ciągną się od lat. Natomiast z przebiegu spotkania odnoszę wrażenie, że nasze intencje zostały źle odczytane lub zrozumiane przez zaproszonych samorządowców i włodarzy Gminy Moryń. Zupełnie nie rozumiem stwierdzenia Pana Krzysztofa Koneckiego, zastępcy przewodniczącego Rady Gminy, co do tego, że zrobiliśmy kampanię wyborczą. Nie ten czas, nie taki temat spotkania i nie ten cel do osiągnięcia. Mimo wszystko mam jednak nadzieję, że wrócimy do rozmowy rzeczowej i merytorycznej, bo naszą troską jest dalszy harmonijny rozwój klubu i sportu w Gminie Moryń, ze szczególnym naciskiem na rozwój sportowy dzieci i młodzieży. Zrobiliśmy wiele i wiem że wspólnie możemy zrobić kolejny krok. Jednak żeby tak mogło być potrzebna jest współpraca i zrozumienie problemu, a tego ze strony władz i samorządu mi osobiście zabrakło. Władza to nie tylko honory i kurtuazja, to także zobowiązanie do określonych działań, które zostaną z pewnością zweryfikowane przez lokalne społeczeństwo i to nie dopiero tylko już za dwa lata.
 
Grażyna Starościńska:
Odczucia jakie odniosłam ze spotkania w Geoparku są dwojakie, ponieważ liczyłam, że społeczeństwo moryńskie które, dopisze frekwencją a w szczególności rodziców dzieci, które trenują w klubie oraz gości zaproszonych . Chcieliśmy jako Zarząd klubu przedstawić pracę wielu osób ich zaangażowanie jak również ciężką pracę zawodników klubu  i osiągnięcia, że wreszcie zostaną ukrócone plotki na temat klubu, że pieniądze są wydawane na bzdury, jak również przedstawić bolączki klubu. Patrząc z boku wydaje się że jest wszystko w porządku, ale jak każda komórka działająca ma swoje sukcesy i bolączki, które należy nagłośnić i pomału niwelować. Licząc na frekwencję liczyliśmy na pomysły i na wsparcie klubu jak i pozyskanie nowych sponsorów. Ponadto społeczeństwo nieuczestniczące w spotkaniu przekłamuje to co zostało przedstawione lub powiedziane przez Zarząd klubu jak również przez władze miasta. Uważam,że takie spotkania powinny się odbywać aby promować Moryń te urokliwe miasteczko gdzie jest potencjał turystyczno-sportowy i myślę, że małymi kroczkami dobrniemy do osiągnięcia celu razem z władzami miasta jak również z moryńskim społeczeństwem.
 
Piotr Janicki:
Liczyłem na zdecydowanie więcej, staraliśmy się przedstawić włodarzom miasta problemy z jakimi spotykamy się na co dzień, od władz nie usłyszałem żadnego konstruktywnego pytania odnośnie tego co przedstawiliśmy, to smutne. Przed wyborami padają piękne słowa, dziś niewiele z tego wynika prócz uścisków dłoni. Zarzut i oburzenie Radnego Koneckiego, że urządziliśmy sobie kampanię wyborczą jest niedorzeczny, Pan Krzysztof źle odebrał nasz zamysł, idea spotkania była zupełnie inna, na rzecz kogo ta kampania? Liczyliśmy na merytoryczną, rzeczowa dyskusję, której zabrakło. To Panowie przed każdymi wyborami gościcie na stadionie i zabiegacie o głosy, mamy prawo wymagać od rządzących, którzy otrzymali mandat od społeczeństwa tego co było obiecane, co więcej jesteśmy świadomi, że nie wszystkie obietnice wyborcze można zrealizować. Jeden z radnych przez całe spotkanie bawił się telefonem komórkowym, czy to dobre standardy?
W klubie wykonujemy swoją pracę z dużym zaangażowaniem od dwóch lat, staramy się godnie reprezentować klub, miasto Moryń w całym województwie, wydaje mi się, że całkiem dobrze nam to wychodzi, tego samego życzę włodarzom miasta, bo dobrze życzę Moryniowi