Pobili się dwaj bracia, w ruch poszły noże. Jeden z nich poniósł śmierć na miejscu, nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że został ugodzony w serce. Do tragedii doszło wczoraj około godziny 16:00.


Mieszkańcy Klępicza dobrze się wypowiadają o braciach. Jeden z nich był bardzo uczynny, pomagał wszystkim w niewielkim sołectwie. Bezinteresownie. Drugi był mniej przyjazny, ale nikomu nie wadził.

- Fakt, czasami ich unikaliśmy, nie stronili od alkoholu, ale nie byli to źli ludzie – mówi nam jeden z mieszkańców Klępicza. – Wszyscy są w szoku po tym, co się stało – dodaje.

Do tragedii w jednym z domów doszło wczoraj około godziny 16:00. Dwaj bracie posprzeczali się, doszło do bójki. W ruch poszły kuchenne noże. W wyniku walki jeden z braci ugodzony został w serce.

- Śmierć poniósł 60-letni mężczyzna – mówi Bogumił Prostak, rzecznik gryfińskiej policji. – W związku z tym zdarzeniem zatrzymany został 56-letni mężczyzna, brat ofiary. Trwają czynności w tej sprawie. Mogę powiedzieć jedynie, że w chwili zatrzymania znajdował się w stanie nietrzeźwości – informuje.

Policja na razie nie udziela informacji o tym, czy zatrzymany mężczyzna przyznał się do winy i czy w ogóle został przesłuchany na okoliczność zdarzenia. Najprawdopodobniej jeszcze dziś usłyszy prokuratorskie zarzuty.

Rafał Remont