W zaledwie trzech meczach aż 14 straconych bramek. Błękit Pniewo fatalnie wypada w defensywie na początku rozgrywek wojewódzkiej okręgówki. W zupełnie innej sytuacji są Czarni Lubanowo, którzy jak dotąd, jako jedyna drużyna w lidze, bramki nie straciła. Poniżej oczekiwań gra też Morzycko.

 

 

Rozgrywki w wojewódzkiej okręgówce nabierają tempa. Wydawało się, że jedną z drużyn, która powalczy o awans do IV ligi będzie Morzycko Moryń, ale w miniony weekend zawodnicy z Morynia nie sprostali przeciętnie grającej Inie Ińsko i przegrali to spotkanie 2:1. Podopieczni Piotra Janickiego mają na swoim koncie cztery punkty, w trzech meczach zanotowali tylko jedno zwycięstwo, efektowną wygraną z Błękitem Pniewa 8:0.

W jeszcze gorszych nastrojach są fani Błękitu Pniewo. Utrata aż 14 bramek w zaledwie trzech meczach, to fatalna statystyka. Porażki 8:0, czy 5:1 chluby nie przynoszą. Błękit ma duży potencjał, tymczasem zajmuje dopiero 12 miejsce w tabeli, to zdecydowanie poniżej oczekiwań.

Najwyżej z naszych drużyn plasują się w tabeli Czarni Lubanowo, przy czym rozegrali oni tylko dwa spotkania. W miniony weekend Czarni pewnie pokonali 3:0 Macierzankę Mierzyn, bramki dla gospodarzy w tym meczu strzelali Paweł Iskra Paweł (43 minuta), Arkadiusz Kaźmierczak (78) oraz Wiesław Magdziarz (95). Team z Lubanowa jest jedyną drużyną w rozgrywkach, który nie stracił bramki.

Słabo sezon rozpoczęli też piłkarze Odry Chojna, po trzech spotkaniach w swoim dorobku mają zaledwie jeden punkt. Na razie jest zbyt wcześnie, by mówić o ewentualnym spadku do niższej klasy rozgrywkowej, ale słaba forma może niepokoić. W miniony weekend Odra przegrała aż 5:0 z Iskrą Golczewo. W czwartej kolejce Odra zagra przed własną publicznością z Arkonią, która jest liderem rozgrywek i o punkty w tym meczu będzie bardzo ciężko.