Miejscami woda naniosła tak dużo piasku, że kierowcy czują się, jakby jechali po drodze gruntowej, a nie asfaltowej krajówce. Rzecznik prasowy GDDKiA przyznaje, że o problemie wie i sprawa została przekazana gminie Gryfino. Tymczasem piasek jak leżał, tak leży nadal.


Od Radziszewa po samo Gryfino – na drodze krajowej 31 w dużych ilościach zalega piasek. Spłynął z gminnych dróg gruntowych podczas opadów deszczu. Piach znajduje się zarówno na prostych odcinkach drogi, jak i na zakrętach. Kierowcy z regionu alarmują.

- To bardzo niebezpieczne. W terenie zabudowanym jest ograniczenie prędkości, ale gdy trzeba nagle zahamować, można na tym piasku wpaść w poślizg – mówi nam jeden z użytkowników drogi.

Mówi, że dziś radno w Daleszewie nagle dziecko wybiegło na drogę, w miejscu, gdzie nie było przejścia dla pieszych. Kierowca musiał hamować i niewiele brakowało, a nie zdążyłby się zatrzymać. Samochód ślizgał się na piasku.

Mateusz Grzeszczuk, rzecznik prasowy szczecińskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad przyznaje, że problem jest mu znany i powtarza się od dawna.

- Niestety ukształtowanie terenu na tym odcinku drogi i do tego stan gminnych dróg, które są drogami gruntowymi sprawia, że ten problem do nas regularnie powraca – informuje. – Zgłosiliśmy już problem, czekamy, aż gmina Gryfino wysprząta drogę – dodaje.

Dlaczego gmina? Piasek spływa z gród gminnych, toteż zanieczyszczenie powinien uprzątnąć winowajca. Dodatkowo GDDKiA zapewnia, że monitoruje stan drogi i w gotowości ma firmę świadczącą usługi związane z utrzymaniem czystości na drodze krajowej.

Receptą na powracający problem mogłaby być inwestycja związana z przebudową dróg łączących się z krajową 31. Ale to zadanie musi wykonać gmina.