Policja prowadzi postępowanie w sprawie pożaru, do jakiego doszło w jednym z budynków na terenie lotniska w Chojnie. Nie można wykluczyć, że kwalifikacja postępowania jednak się zmieni i zostaną postawione zarzuty.


Do pożaru doszło w poniedziałek wieczorem w budynku wielorodzinnym w Chojnie. Zapalił się komin, strażacy szybko uporali się z ogniem i na szczęście nikomu nic się nie stało. Policja jednak wszczęła postępowanie i prowadzi je na razie w kierunku wykroczenia. Kto popełnił wykroczenie i na czym ono polegało? Nie udało się nam dowiedzieć.

Jak nas informuje Bogumił Prostak, oficer prasowy gryfińskiej policji, śledczy zwrócą się o opinię do straży pożarnej. Chcą sprawdzić, czy w wyniku ewentualnych zaniedbań nie sprowadzono bezpośredniego zagrożenia dla zdrowia lub życia mieszkańców.

Strażacy na razie nie komentują sprawy, Krzysztof Bluj z KP PSP podkreśla jedynie, że administratorzy i zarządcy budynków wielorodzinnych są zobligowani do regularnych przeglądów kominowych.

Czy w budynku na chojeńskim lotnisku mogło dojść do nieprawidłowości? Ta sprawa zostanie wyjaśniona. Jeśli jednak nie było wymaganych prawem przeglądów, to osoby za to odpowiedzialne mogą nawet usłyszeć prokuratorskie zarzuty.

Przypomnijmy, w podobnych okolicznościach doszło do pożaru budynku mieszkalnego w Sosnowie (gm. Banie). Po tym, jak wyszły na jaw nieprawidłowości, dwóch urzędników państwowych usłyszało zarzuty, jedną z oskarżonych jest wójt gminy.