Zapytaliśmy Jurka Owsiaka o przyszłość Przystanku Woodstock. W rozmowie z reporterem „GL” szef fundacji WOŚP przyznał, że plany organizacji kolejnych edycji imprezy mogą zniweczyć urzędnicy.

Od kilku tygodni mówi się o tym, że rozpoczynający się w Kostrzynie nad Odrą Przystanek Woodstock 2016 może być ostatnim. Dawał to do zrozumienia sam Jurek Owsiak. Powód? - Niestety przyszły czasy, że urzędowa pieczątka może załatwić wszystko. Jak w PRL-u - Mówi Jurek Owsiak. - Można znaleźć dodatkowe pieniądze, oczywiście nie w nieskończoność, ale można. Przyszły czasy kosmiczne, bo jeszcze rok temu rozmawialiśmy o festiwalu pozytywnie ze wszystkimi władzami województwa lubuskiego - mówi J. Owsiak.


- Uwierzcie mi, że wystarczy jedna pieczątka, która nakaże zrobić tu asfaltowe drogi, i nas już nie ma - dodał Jurek Owsiak, dziękując jednocześnie za współprace i dobrą wolę burmistrzowi Kostrzyna Andrzejowi Kuntowi.