To był mecz walki, zakończył się remisem 2:2. Sęk w tym, że w drużynie gości zagrał piłkarz, który grać nie powinien. Piłkarski związek jest bezwzględny. Przyznał walkowera dla Orła.


Orzeł Trzcińsko-Zdrój zagrał 3 września pojedynek z Sępem Brzesko. Obie drużyny ambitnie walczyły o ligowe punkty, żadnej nie udało się doprowadzić do wygranej. Po ostatnim gwizdku arbitra był wynik 2:2. Okazuje się jednak, że w barwach przyjezdnych grał nieuprawniony zawodnik. Błąd popełniły władze klubu z Brzeska, które nie wpisały jednego z zawodników do meczowego protokołu, ale wpuściły go na boisko. Z kolei sędziowie tego błędu w trakcie spotkania nie zauważyli.

Sprawę rozstrzygnął Wydział Gier i Ewidencji ZZPN, który zweryfikował wynik pojedynku na walkowera 3:0 na rzecz Orła Trzcińsko-Zdrój.

Po tej decyzji Sęp zajmuje 2 miejsce w tabeli, Orzeł plasuje się na 6 pozycji.