Nie masz czasu na dalekie podróże? Może boisz się latać? Teraz niezapomniane przeżycia masz na wyciągnięcie ręki! Wystarczy w deszczowy dzień wybrać się na ulicę Piastowską w Choszcznie, by poczuć się jak wśród weneckich kanałów lub norweskich fiordów.


Ręce opadają patrząc na wciąż zalewaną ulicę Piastowską. Od niepamiętnych czasów każdy większy deszcz powoduje rwący potok, przez który próbują przejechać mieszkańcy Choszczna. Władza, jak to ma w swoim zwyczaju, problem dostrzega, ale nic nie robi w kierunku naprawy tej sytuacji. Przed miesiącem pisaliśmy już o tej sytuacji, ale w magistracie wciąż nie mają w planach remontu tej ulicy.

- Ta ulica dawno nie była modernizowana i w chwili obecnej nadaje się do przebudowy. Z mojej strony mogę zapewnić, że służby miejskie na bieżąco czyszczą kratki ściekowe oraz zapewniają drożność kanałów, do których wpada woda burzowa – zapewnia Elżbieta Szyszka, naczelnik Wydziału ds. Komunalnych i Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego w Choszcznie.

Postanowiliśmy zapytać również choszczeńskich policjantów o nawracającą sytuację na ulicy Piastowskiej.

- Sprawa ulicy Piastowskiej jest nam znana. Jednocześnie informuję, iż Komenda Powiatowa Policji w Choszcznie nie wnioskowała do gminy w sprawie przebudowy tej ulicy. Pytania odnośnie postępu prac modernizacyjnych na danym odcinku drogi należy zwracać do zarządcy drogi oraz służb komunalnych – mówi starszy sierżant Jakub Pialik, p.o. oficera prasowego Komendanta Powiatowego Policji w Choszcznie.

Tymczasem w sieci pojawiają się filmy dokumentujące niezapomniane przygody związane z przejażdżką zalaną ulicą. Być może jest to osobliwa forma promocji miasta i gminy. Przecież nie każdy ma możliwość podróży gondolą, a tu ma to na wyciągnięcie ręki.


Czytaj także:
Mała Wenecja w Choszcznie