Niemcy twierdzą, że wiedzą. Polacy nadal nie wiedzą?! Nadal trwa dezinformacja, w której nasi sąsiedzi zdają się wiedzieć więcej niż my sami. 

Brandenburski dziennik „Märkische Oderzeitung” podał informację, że Polska ponownie otworzy swoje granice dla zagranicznych gości w najbliższą sobotę 13 czerwca lub poniedziałek 15 czerwca. 

Jako źródło podaje wypowiedź rzecznika prasowego polskiej ambasady w Berlinie, uzyskaną w miniony piątek -  „Decyzja o dokładnej dacie nie została jeszcze podjęta”  miał informować rzecznik.

Poprzednie rozporządzenie, zgodnie z którym jedynie osoby dojeżdżające do pracy, kierowcy ciężarówek oraz cudzoziemcy przebywający w Polsce mogą przekraczać granicę, jest ważne do 12 czerwca. Nadal nie jest jasne, czy zostanie przedłużone na najbliższy weekend.

Mariusz Kamiński, minister spraw wewnętrznych i administracji na konferencji prasowej poinformował, że  jeszcze przed świętem Bożego Ciała, czyli 11 czerwca zostanie podana dokładna data: „Zdecydowaliśmy w ciągu paru dni otworzyć nawzajem granice. Już dzisiaj pracują nasze służby nad wypracowaniem odpowiedniego protokołu, a ponieważ Litwa ma otwarte granice z Łotwą i Estonią, to można powiedzieć, że z naszymi trzema przyjaciółmi bałtyckimi granice będą otwarte w ciągu najbliższych kilku dni. Minister Kamiński dodał, że z pozostałymi krajami Unii Europejskiej dyskutujemy na Radzie Europejskiej i być może wprowadzimy taki protokół zielony i pomarańczowy — te kraje, które są uważane za najbardziej bezpieczne, i takie, które jeszcze nie są"

Minister zdrowia, Łukasz Szumowski powiedział: „Zastanawiamy się, w jakim zakresie je otworzyć. Czy będzie to Schengen, czy może szerszy zakres. Myślę, że jest szansa na to, by na wakacje wyjechać za granicę. Widzimy, że liczba zakażeń w państwach sąsiedzkich zbliża się do podobnego poziomu”

Natomiast wiceminister spraw zagranicznych przekazał: „Litwa, kraje bałtyckie, sądzę, że też Czechy, Słowacja, Węgry – to będą pierwsze kierunki, w odniesieniu do których rozważamy luzowanie restrykcji” 

Tymczasem Związek Komunikacyjny Berlin-Brandenburgia (VBB) i Koleje Niemieckie przygotowują się do tego, aby od 15 czerwca pasażerowie mogli bez ograniczeń podróżować pociągiem tam i z powrotem między Niemcami a Polską. Linie RB 26 z Berlina-Ostkreuz do Kostrzyna, RB 91 Frankfurt (Odra) - Zielona Góra, RE 93 Forst-Zagan oraz RE/RB 66 z Berlina-Gesundbrunnen przez Angermünde do Szczecina będą wtedy znów działać według tego samego harmonogramu, jak przed kryzysem w Koronie, zapowiedział rzecznik VBB.

Od 15 czerwca ponownie uruchomiony zostanie również nocny pociąg z Berlina przez Frankfurt nad Odrą do Wiednia i Budapesztu. Pociąg kulturalny Berlin-Breslau przez Cottbus ma od 26 czerwca znowu kursować.

Polskie lotniska dla międzynarodowego ruchu lotniczego otworzyć się mają dopiero na przełomie czerwca i lipca. Wydaje się więc mało prawdopodobne, aby rząd zdecydował się na pełne otwarcie granic dla zagranicznych gości przed tą datą. 

Brak informacji wzmaga tylko nerwowość mieszkańców nadgranicznych regionów Polski, którzy to już czwarty miesiąc pozostają bez zagranicznych turystów. Szczególnie widoczne jest to na granicy z Niemcami.