Do redakcji napłynęła wiadomość od jednego z mieszkańców miejscowości Radostów w gminie Cedynia. Jego wzburzenie tym co się dzieje na terenie placu zabaw dla dzieci potwierdziliśmy udając się na miejsce. To co tam zastaliśmy przyprawiło nas o dreszcze. Nie potrafię tego wytłumaczyć. Czy tak powinien wyglądać plac zabaw dla dzieci? Dlaczego dostrzegamy zagrożenia dopiero po fakcie, jak już dojdzie do tragedii?

- Obiekt jest w tragicznym stanie i stwarza zagrożenie dla życia i zdrowi naszych dzieci – takie słowa usłyszeliśmy od zbulwersowanego rodzica.

Rzeczywiście, nieogrodzony teren, odstające gwoździe w huśtawkach, połamane szczebelki w drabinkach, do tego sterta śmieci nieopodal oraz rów wykopany na terenie placu zabaw powoduje, że miejsce to, zamiast być placem przyjaznym i bezpiecznym dla bawiących się tam dzieci jest miejscem, na terenie którego w każdym momencie może dojść do tragedii.

Brak odpowiednio przystosowanego placu zabaw oraz wytyczonego chodnika jest skutkiem tego, iż małe dzieci biegają i jeżdżą na rowerach po ulicy, często bez nadzoru rodzica bądź opiekuna.

Zgodnie z art. 62 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane – „właściciel lub zarządca zobowiązany jest do poddawania obiektów małej architektury na placach zabaw okresowej: rocznej i pięcioletniej kontroli.”

Natomiast aktualne normy dotyczące bezpieczeństwa na placach zabaw zobowiązują właścicieli i zarządców do przeprowadzania przeglądów technicznych:

- regularnych – przez oględziny (co 1-7 dni),

- funkcjonalnych – (co 1-3 miesiące),

- corocznych podstawowych.

Dlatego też w imieniu mieszkańców wsi Radostów oraz własnym apelujemy do władz samorządowych o interwencję w tej sprawie oraz jak najszybsze jej rozwiązanie.