Gapiostwo kierowcy zakończyło się utopieniem samochodu. Strażacy wydobyli pojazd z jeziora, ale i tak kierowca może mówić o sporym pechu.


Podjechał na skraj jeziora i zaparkował samochód na wzniesieniu. Kierowca zapomniał jednak zaciągnąć hamulec ręczny, w pewnym momencie auto stoczyło się do akwenu. Kiedy na miejsce dotarli strażacy, pojazd po sam dach tkwił w wodzie.

Ratownicy przy użyciu wyciągarki wydobyli samochód z jeziora, ale szkody i tak są duże.

Do zdarzenia doszło w minioną sobotę na jeziorze Bierzwnik.

Jak nam mówi Marek Garbicz, komendant komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Choszcznie, to nie był pierwszy tego rodzaju wypadek na terenie powiatu choszczeńskiego.

- Zdarzało się nam już wyciągać samochody z jezior czy też rzeki – mówi.