Tylko 19 z 30 zgłoszonych projektów podlega głosowaniu na realizację zadania w ramach pierwszego Budżetu Obywatelskiego w gminie Gryfino. Spora część internautów mówi, że sam proces przyjmowania wniosków to farsa, kpiną jest też fakt, że w komisji zasiadała osoba, która sama zgłosiła projekty i nie na rękę jej była większa konkurencja.





Małgorzata Pokrzykowska złożyła projekt związany z budową wybiegu dla psów w Parku Miejskim w Gryfinie, teren pod inwestycję ulokowała na gminnej działce o numerze 265. Ten projekt został odrzucony, komisja uznała, że lokalizacja jest niezgodna z planem zagospodarowania. Jak się okazało, taki sam projekt złożyła radna Jolanta Witowska, która również zaproponowała budowę wybiegu dla psów, wskazała taką samą lokalizację, czyli działkę numer 265. Tu komisja nie miała żadnych zastrzeżeń co do planów zagospodarowania, ten projekt został dopuszczony do głosowania.
W Gryfinie wrze od negatywnych opinii pod adresem magistratu. Z 30 zgłoszonych projektów do glosowania dopuszczonych zostały tylko 19, z czego spora część projektów została odrzucona z powodu niewłaściwego lokowania potencjalnych inwestycji, według komisji, pomysły były sprzeczne z planem zagospodarowania.
Sami zgłaszający mają żal do urzędu, że wcześniej nie dochodziło do spotkań, podczas których wnioskodawcy mogliby zostać odpowiednio poinstruowani.
- Tak się robi w innych miastach, jeśli projekt ma jakieś wady, to się go nie odrzuca, ale prosi o ewentualna korektę – mówi.
Nie chce, by publikować jego nazwisko ponieważ chce podobny projekt złożyć w przyszłym roku. Uważa jednak, że krytyka pod adresem urzędu sprawi, że w zemście przyszła komisja będzie szukała „dziury w całym” i znów projekt pogrzebie dla swojego widzimisię.
- Wystarczy spojrzeć w tegoroczne protokoły, widać wyraźnie, że znajomości pomagają – komentuje. – To, co się wydarzyło przy budżecie obywatelskim dalekie jest od rzetelności – dodaje.


Łukasz Kamiński zachował się nieetycznie?

Ogromne kontrowersje budzi nie tylko sprawa wybiegu dla psów, ale również aktywna praca Łukasza Kamińskiego, radnego miejskiego, członka komisji oceniającej wnioski, jak również autora wniosków.
Jak się okazuje, komisja odrzuciła również projekt szefa gryfińskiego WOPR-u, Grzegorza Lacka. Złożył on wniosek związany z budową centrum koordynacji ratownictwa wodnego. Nie jest tajemnicą, że konkurencyjną działalność prowadzi Łukasz Kamiński, który całą swoją aktywność polityczno-społeczna opiera na akcjach związanych z ratownictwem. Sam radny złożył konkurencyjne wnioski wnosząc o pozyskanie środków z budżetu na swoje pomysły. Ten sam Łukasz Kamiński zasiadał w komisji decydującej o dopuszczeniu wniosków do głosowania. Wszystkie wnioski radnego Kamińskiego zostały zaakceptowane, wniosek szefa gryfińskich WOPR-owców już nie. Jak zapisała w protokole komisja, lokalizacja budowy centrum ratownictwa jest niezgodna z planem zagospodarowania.
- Uważam, że tu nie ma żadnego problemu natury etycznej – twierdzi sam radny Łukasz Kamiński. - Komisja oceniała wnioski pod względem formalnym, czyli prawidłowością przygotowanych dokumentów. Mieszkańcy w głosowaniu ocenią wartość każdego dobrze przygotowanego projektu. Jeżeli ktoś źle przygotował wniosek pod względem formalnym i nie został on zakwalifikowany do głosowania, to powinien mieć żal jedynie do siebie – twierdzi.