W ofercie koncertowej Filharmonii Gorzowskiej najmłodsza publiczność ma już swoje stałe miejsce. Z okazji Mikołajek, po przygody niezwykłej dziewczynki o nieposkromionej wyobraźni i wielkim sercu sięgnięto w tym roku z wielką radością, prezentując kolejny już musical - Dogonić Pippi.

Dzięki połączonym siłom młodych wykonawców i doświadczonych artystów przeniesiono widzów do jedynej na świecie Willi Śmiesznotki, by wraz z Pippi Pończoszanką oraz jej przyjaciółmi śmiać się, przeżywać przygody, zrobić trochę zamieszania w spokojnym małym miasteczku i – od czasu do czasu – zmierzyć się z poważnym i bardzo poukładanym światem dorosłych.

Obok profesjonalistów wystąpili młodzi tancerze, aktorzy i wokaliści wybrani wcześniej w castingu. Tytułowe Pipii były dwie. Aleksandra Pietrucha z Chojny i Maja Trepczyńska z Gorzowa .

- Poziom był tak wysoki, że o przyznaniu ról głównych komisja zdecydowała od razu, nie było konieczności decydowania o tym na etapie prób, jak w poprzednich latach - powiedziała podczas castingu Małgorzata Szwajlik, przewodnicząca komisji i autorka libretta (czyli tekstu musicalu). Pippi po gorzowsku opracowała reżyserka Natalia Babińska.

Ostatnie spotkanie z Pippi Pończoszanką miało miejsce 6 grudnia, kiedy to w dowcipną i odważną rudą dziewczynkę wcieliła się 11 letnia Aleksandra Pietrucha, która do Gorzowa na próby i występy dojeżdżała przez wiele tygodni aż z Chojny.