W należących do Spółdzielni Mieszkaniowej Regalica blokach przy ulicy Różanej i Jagiellońskiej w Baniach od wielu lat mieszkańcy mają problem z ciepłą wodą i ogrzewaniem. Mimo wielu interwencji problem wciąż się powtarza.

Jak wynika z informacji od naszych czytelników każdego roku mieszkańcy bloków przy ul. Różanej i Jagiellońskiej w Baniach mają problem z ciepłą wodą i ogrzewaniem. Woda w kranach jest po prostu letnia bądź całkowicie zimna, a w mieszkaniach da się odczuć wyraźny chłód.

- Każdego roku pojawia się ten sam problem, wszyscy dzwonimy, otrzymujemy informacje, że ktoś się tym zajmie i koniec tematu. Płacimy bardzo wysokie czynsze, tylko ciekawe za co i komu - mówi mieszkanka bloku.

Jedyne, lakoniczne informacje, jakie otrzymują mieszkańcy pojawiają się na drzwiach i niewiele z nich wynika. Dziś ma odbyć się kolejne zebranie, w którym będą uczestniczyć przedstawiciele Spółdzielni Regalica oraz pracownicy kotłowni.

- Nie może tak być, że ciągle walczymy o swoje. Płacimy za ogrzewanie i wodę więc ona powinna być. Rozumiem, że awarie się zdarzają, ale kotłownia ma podobno wymieniony piec, a co roku w sezonie grzewczym jest ten sam problem - mówi inny mieszkaniec. - Osoba ze spółdzielni poinformowała mnie, że nie wie o problemie i że skontaktuje się z pracownikami kotłowni.

Jak przyznaje Danuta Wawrzyniak, zastępca prezesa S.M. Regalica do spraw technicznych sytuacja jest dobrze znana w spółdzielni, a winna jest jej awaria jednego z pieców w kotłowni.

- Takie awarie zdarzają się co jakiś czas w każdej kotłowni i trudno je przewidzieć. W tej chwili zepsuła się podpora rusztu w jednym z pieców, dlatego mieszkańcy mogą odczuwać dyskomfort związany z okresowym brakiem ciepłej wody i ogrzewania – tłumaczy Danuta Wawrzyniak.

Spółdzielnia ponadto informuje, że jest już po rozmowach z pracownikami kotłowni i specjalistyczną firmą, która zajmie się usunięciem awarii.

- Mieszkańcy muszą uzbroić się w cierpliwość. Firma, która podjęła się naprawy pieca potraktowała nasze zlecenie priorytetowo i w ciągu kilku następnych dni wszystko powinno wrócić do normy. Operacja wymaga jednak całkowitego wygaszenia pieca, więc może to trochę potrwać – informuje pani prezes.