Nekropolia w Gryfinie po niedawnych ulewach jest obecnie miejscem odwiedzanym przez wiele osób. Głównie z powodu zniszczeń, które wyrządziła kapryśna aura. Przy okazji przeglądu miejsca pochówku bliskich, gryfinianie zauważają zaniedbania na wojennym cmentarzu.


- Zielsko wyrosło po pas, no tu deszcz nie zawinił, po prostu zaniedbano ten cmentarz – denerwuje się gryfinianin, który podkreśla, że o takie tereny należy dbać szczególnie. – To, w jakim stopniu odnosimy się do miejsc z naszej przeszłości, i to bolesnej, świadczy o nas. Przecież dbanie o taki cmentarz nie jest chyba trudne. A jakie świadectwo wystawiają te chaszcze? Szkoda słów.

Opinia ta nie jest odosobniona. Chwasty rozpleniły się tak, że zmarniały krzewy róż, które wcześniej ozdabiały mogiły poległych żołnierzy. „Trzeba tu posprzątać” – kwitują gryfinianie.

Maria Piznal